wtorek, 5 marca 2019

136

NIEDZIELA, 20 PAŹDZIERNIKA 2013

kino
ponieważ Ania odmówiła wszelakich aktywności a nawet postanowiła się dzisiaj nie ubierać udałem się do kina...
film - "Grawitacja" - taki sobie ale rzecz dzieje się w kosmosie więc nie żałuję wyjścia :-)
wkurzające jest jednak to, że w cenie biletu (30 plnów) muszę obejrzeć 25 minut reklam i choć specjalnie trochę się spóźniłem to i tak swoje musiałem wysiedzieć...
no i nuda, że w tych filmach grają wciąż ci sami aktorzy, bo jak taki stary niedźwiedź George Clooney ma mnie przekonać, że zagraża mu śmierć w kosmosie i jak ja mam się przejąć fabułą?
17:07M.1974
LINK DODAJ KOMENTARZ »
SOBOTA, 19 PAŹDZIERNIKA 2013

wielkie WoW i małe rozcarowania
jak zwykle gdy wychodzimy na rowery biorę na siebie ich znoszenia na dół i dziś spotkało mnie ogromne zaskoczenie i wielkie szczęście, bo Mikołaj zostawił Anię w domu i poszedł za mną do windy. wsiadł i jakby to była najnormalniejsza rzecz zjechał ze mną na dół a ja bardzo się ucieszyłem, bo czuje się coraz ważniejszy dla Syna :-)
niestety cel wycieczki nie został osiągnięty (kiedyś odkryliśmy takie fajne jeziorko w satelickim miasteczku i chciałem tam trafić ponownie ale Żonie nie chciało się jeździć w kółko w poszukiwaniach zapomnianej drogi) a i planowane ognisko na koniec nie doszło do skutku, bo służby miejskie, które od zawsze zwoziły drewno na podmiejską polanę od dwóch lat coś szwankują i często nie ma czym palić ognisk :-(
no ale i tak fajnie było się przejechać (40 kilometrów) i wypić w lesie małe co nie co aby do domu wrócić już autobusem...







23:22M.1974
LINK DODAJ KOMENTARZ »
PIĄTEK, 18 PAŹDZIERNIKA 2013

słabo
mieliśmy jechać do moich Rodziców nad jeziora ale ponieważ auto w naprawie nic z tego nie wyszło i trochę mi przykro, bo się nastawiliśmy już dawno temu na ten wypad :-(
był nawet pomysł aby jechać pociągiem ale się na to nie zdecydowaliśmy z różnych względów, które mogę określić w skrócie - nienawidzę pkp
do tego deszcz, zimno i ciemno nie rokują najlepszej pogody na jutro :-(
a poza tym po ostatniej imprezie to nawet nie chce mi się pić alkoholu mimo, że jest piątek...
ale piątek tak czy siak zawsze jest fajny więc aby go uświetnić gotujemy leczo z pulpetami a rano z niepokojem spojrzymy w niebo...
ps: tak naprawdę to chciałbym sobie dziś pograć w gry jakieś ekonomiczne ale onegdaj moja Kochana Żona pomimo moich sprzeciwów kupiła laptopa przez Internet a jak się zepsuł, bo większe obciążenie procesora wyłącza komputer to z rozbrajającą szczerością powiedziała, że teraz to nie wie jak się reklamuje taki zakup...? no i tak już zostało ;-(
18:37M.1974
LINK KOMENTARZE (2) »
CZWARTEK, 17 PAŹDZIERNIKA 2013

supertata
dziś czas na autopromocję ;-)
wróciłem do domu, odkurzyłem, przewinąłem, nakarmiłem i pobawiłem się z Synem, ugotowałem zupę pomidorową dla Mikołaja, ugotowałem kolacje dla nas w postaci grzybów duszonych, pozmywałem, przewinąłem, nakarmiłem pobawiłem Syna, zrobiłem i rozwiesiłem pranie aż wreszcie w chwili spokoju czekam na Małżonkę :-)
oczywiście nie codziennie mam takiego powera na pracowitość i zwykle odczuwam sporą awersję do sprzątania (bo gotować i zajmować się Mikołajem bardzo lubię) ale muszę się starać, bo moja Rodzina to jest to co najlepsze mi się w życiu przytrafiło :-) 
19:25M.1974
LINK DODAJ KOMENTARZ »
ŚRODA, 16 PAŹDZIERNIKA 2013

żeby wygrać - trzeba grać
... ale trzeba też chyba sprawdzać wysłane kupony...
bo dzisiaj (szukając oczywiście czego innego ;-)) znalazłem z okresu wiosenno -letniego kupony, których nawet nie wysiliłem się sprawdzić pod kątem wielkiej wygranej w lotto ;-(
bez sensu....
15:51M.1974
LINK DODAJ KOMENTARZ »
WTOREK, 15 PAŹDZIERNIKA 2013

oj Mikołaj
... jak Mama wróci z pracy to nas zabije ;-(


15:23M.1974
LINK DODAJ KOMENTARZ »
PONIEDZIAŁEK, 14 PAŹDZIERNIKA 2013

auto
znowu nam się Skoda zepsuła i kolejny raz stanęła na ulicy - tym razem jak Ania jechała do pracy :-(
jak zwykle padła elektryka a my zaczęliśmy się zastanawiać nad kupnem innego auta...
niestety dysponujemy skromną kwotą około 15 tysięcy więc nie mam pojęcia co za to można kupić? a co ważniejsze gdzie kupić aby nie był to samochód powypadkowy czy zdezelowany...
nie znam się i nie przepadam za autami więc mnie ten problem lekko przerasta ale coś trzeba zrobić, bo nawet jak tą naszą Skodę naprawimy to strach nią już jeździć :-(
18:19M.1974
LINK KOMENTARZE (2) »
NIEDZIELA, 13 PAŹDZIERNIKA 2013

ponura niedziela
huczne balowanie w piątek cały czas odbija nam się czkawką, bo siły jakieś takie nadwątlone i humory słabe...
do tego od wczoraj brzydka pogoda nie wprawia nastroju w pozytywne klimaty ale zmusiliśmy się do wyjścia na rower (26km), potem udaliśmy się na głosowanie i powstrzymałem się przed sugerowaniem Ani co ma skreślić ;-)
niestety teraz czeka nieprzyjemne sprzątanie, bo Teściowa wpadnie na obiad ale plus jest taki,że wczoraj gotowaliśmy cały wieczór więc dzisiaj mamy luz w tym względzie :-)
14:55M.1974
LINK DODAJ KOMENTARZ »
SOBOTA, 12 PAŹDZIERNIKA 2013

jesienny poranek

17:53M.1974
LINK DODAJ KOMENTARZ »
PIĄTEK, 11 PAŹDZIERNIKA 2013

impreza
rozkręciliśmy się ostatnio towarzysko, bo trzeci weekend z rządu pod znakiem spotkań ;-)
dziś idę z Mikołajem na imprezę, dla której pretekstem jest mecz reprezentacji ale nie sądzę abym zaszczycił naszych piłkarzy oglądaniem tego meczu...
poza tym mam nadzieję, że Bąbel będzie grzeczny i że Ania dotrze na spotkanie niezbyt późno, bo przyda nam się takie wyjście do ludzi ;-)
07:12M.1974
LINK DODAJ KOMENTARZ »
CZWARTEK, 10 PAŹDZIERNIKA 2013

ROWER to ŻYCIE
od 2005 roku prowadzę statystyki ile przejechałem kilometrów na rowerze podczas każdego tygodnia... wycieczki jednodniowe powyżej 60 kilometrów oraz tygodniowe zestawienia zajmują trzy arkusze exela i wynika z nich, że :
w latach 2005 - 2010 przejeżdżałem średnio od 6,5 do 7,5 tysiąca kilometrów rocznie...
wyjątkiem jest rok 2006 gdy dystans był znacznie mniejszy a to z powodu śmierci mojej Siostry...
następnie dystans obniżył się w 2011 (poniżej 5000) jak zaszliśmy w ciążę...
po czym jeszcze się zmniejszył w 2012 do 3,4 tysiąca z powodu ciąży oraz małego Człowieczka co się w maju urodził i nie można było wtedy jeszcze wycieczkować...
w tym roku będzie około 4 tysięcy i choć od maja Mikołaj jeździ na rowerze to po wyniku widać, że zima trwała do połowy kwietnia :-(
tak czy siak widać po tych kilometrach co się u mnie działo he he
ps: dziś dwa razy przejeżdżałem po przejściu dla pieszych przed policją i tak się zastanowiłem przez chwilę czy nie zsiąść z roweru, ale ja miałbym zsiadać? ja? ;-)
ps2: poza tym czuję, że wreszcie dostałem powera na rowerze i ścigam się nawet z "grubymi łydkami" choć trochę szkoda, że to już październik :-(
16:40M.1974
LINK KOMENTARZE (3) »
ŚRODA, 09 PAŹDZIERNIKA 2013

selekcja zdjęć
wspominałem o tym, że zepsuł nam się jeden dysk wymienny i postanowiłem nasze zdjęcia wypalić też na płytach, bo im większa ilość nośników z tymi bezcennymi danymi tym większa szansa, że ocaleją...
problem w tym, że samych moich zdjęć z ostatnich czasów jest aż 40 GB...
tak więc próbuje wykasować zbędne zdjęcia i o ile ze zdjęciami zepsutymi czy powtarzającymi się nie ma problemu aby je skasować to jak przychodzi seria portretów Syna to za Chiny nie mogę się zdecydować aby usunąć jakieś foty, bo przecież te miny, grymasy, uśmiechy mojej ukochanej mordki Mikołaja są bezcenne ;-)
17:33M.1974
LINK DODAJ KOMENTARZ »
WTOREK, 08 PAŹDZIERNIKA 2013

cieplej
... się zrobiło więc natychmiast wyskoczyłem z Synem na rower (24 km) bo kto wie ile jeszcze szans na wspólne jeżdżenie będzie w tym roku?


17:55M.1974
LINK DODAJ KOMENTARZ »
PONIEDZIAŁEK, 07 PAŹDZIERNIKA 2013

godzina dla siebie
zwykle Ania pierwsza zasypia a po jakimś czasie dołącza do Niej Mikołaj tak, że w okolicach 22 mam już śpiącą rodzinę i czas tylko dla siebie...
przyjemny jest ten cichy ciemny domek, spokojne oddechy moich Bliskich, szum ulic i światła miasta zaglądające przez okno...
tak więc delektuję się tą godziną, czasem dwiema i wszystko byłoby super gdybym i ja nie musiał wkrótce iść spać, bo nienawidzę tej chwili gdy już trzeba zamykać oczy do snu...
nigdy nie lubiłem tego momentu i tak naprawdę to najchętniej zasypiałbym nad ranem, bo noc jest magiczna, urocza i zawsze trochę zazdrościłem wampirom ich stylu życia ;-)
22:25M.1974
LINK DODAJ KOMENTARZ »
NIEDZIELA, 06 PAŹDZIERNIKA 2013

leniwa niedziela
śniadanie, drzemanie, spacer, mecz, pomidorowa, gulasz



16:34M.1974
LINK DODAJ KOMENTARZ »

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz