SOBOTA, 05 PAŹDZIERNIKA 2013
sobota
przeziębienie Mikołaja wykluczyło wspólny rower więc niechętnie pojechałem sam na przejażdżkę (33 kilometry)
niby fajnie, bo sobota i słońce świeci ale ja już nie lubię jeździć samemu a jak dotarłem na piknik rowerowy i zobaczyłem inne dzieci to zrobiło mi się wręcz przykro więc szybko udałem się do domu...
teraz czekamy na Ojca Chrzestnego Mikołaja i rozbawił mnie fakt, że jak tydzień temu mieliśmy gościa po długiej przerwie to uskuteczniliśmy wielkie sprzątanie a dziś siedzimy w bałaganie co Bąbel jak zwykle narobił i tylko lekko odgarniemy miejsce do chodzenia ;-)
PIĄTEK, 04 PAŹDZIERNIKA 2013
beznadziejna beznadzieja
mecz
cóż... przegraliśmy w Lidze Europy ze słabym przeciwnikiem z Cypru, w kiepskim stylu, w grobowej atmosferze pustych trybun i chyba trzeba sobie zacząć uświadamiać bolesną prawdę, że Polskę i Europę dzieli futbolowa przepaść :-(
prawdę - dawno znaną ale serce kibica jest takie naiwne...
ultrasi
jeszcze nie dawno ich broniłem przymykając oko na różne kiepskie sprawy ale teraz gdy ci debile zerwali zgodę z Pogonią Szczecin bez słowa wyjaśnienia moja cierpliwość się skończyła a pozostała jedynie pogarda dla tych faszystowskich pomiotów!!!
śmieszne z tego jest to, że moja Żona bardzo się ucieszyła gdy Jej obwieściłem, że od teraz jestem anty-ultrasem ;-)
przeziębienie
Mikołaja dopadła choroba, ma katar, lekką gorączkę i wygląda jak 7 nieszczęść :-(
noc mieliśmy straszną, bo budził się co chwila i teraz w dzień lepiej się czuje ale kolejna noc tuż tuż...
zimno
właściwie to już jestem na rowerze ubrany jak zimą więc zastanawiam się co włożę jak ta zima przyjdzie?
rozmowa w pracy z kolegą cyklistą:
ja - zimno, co?
kolega - podobno to przejściowe
ja - tiaa... do maja...
praca Ani
myśleliśmy, że już gorzej być nie może a tu pach! Ania będzie pracowała od teraz w niektóre soboty...
kurwa mać, ja pierdolę :-(
ŚRODA, 02 PAŹDZIERNIKA 2013
wypadek
jechałem dziś rano do pracy i przejeżdżałem ulicą tuż po wypadku...
motocyklista zderzył się z autem... leżał otoczony wianuszkiem ludzi i się nie ruszał więc trudno powiedzieć czy w ogóle żył?
no i nie powiem... ciary, dreszcze i lęki przechodzą człowieka po takiej scenie...
szczególnie mnie - cyklistę, który też nie ma żadnych szans w zderzeniu z autem :-(
WTOREK, 01 PAŹDZIERNIKA 2013
bez reguł
spanie Miko
mój Syn potrafi przespać 12 godzin od 20 wieczorem ale potrafi też usnąć o 23, budzić się w nocy i o 5 rano być już gotowym do zabawy...
czasem śpi w dzień, czasem nie i nijak to nie wpływa na spanie nocne tak jak nie wpływa na nie to czy był aktywny dzień czy domowy itp...
istny chaos ;-)
wątroba
oprócz rzadkich przypadków kiedy za dużo wypije i wiem, że będzie kac to każdym innym razem nigdy nie wiem jak się będę czuł na drugi dzień?
nie ma znaczenia czas, miejsce i rodzaj alkoholu a jedynie forma mojej wątroby ;-(
choć przyznam, że drastyczne ograniczenie palenia papierosów podczas spożywania alkoholu jest ze wszech miar pozytywne!
NIEDZIELA, 29 WRZEŚNIA 2013
przejażdżka (34 kilometry)
SOBOTA, 28 WRZEŚNIA 2013
słaba sobota
zaczęło się od tego, że w piątek wieczorem obejrzałem film, w którym ojciec uciekał z dziećmi przed kosmitami i bardzo się wczułem w przygnębiającą fabułę tak, że dla rozluźnienia już w nocy włączyłem komedię romantyczną, która wcale nie była komedią i skończyła się bez happyendu a do tego dopiero o 3.30 nad ranem...
tak więc o 7 rano gdy Syncia była gotowa do zabawy byłem z lekka padnięty a ponieważ Ania poszła do pracy musiałem dać śniadanie i trochę się Bąblem pozajmować...
ale kolejny raz mój Syn był przekochany i poszliśmy wkrótce dalej razem spać :-)
niestety deszczowa pogoda nie zachęciła na rower więc aby jakoś ten dzień uratować poszedłem na spacer z Mikołajem a na popołudnie zaprosiłem Przyjaciółkę aby wypić winko i wyluzować się przez niezobowiązujące pogaduszki ;-)
poza tym dostałem miłą niespodziankę, bo wieczorny mecz mojego klubu będzie wyjątkowo transmitowany nie tylko w Canal + ale również w Polsacie Sport, który mamy w telewizorze :-)
PIĄTEK, 27 WRZEŚNIA 2013
mieloniaki
a dziś przyszedł czas na HIT imieninowego tygodnia czyli moje ulubione kotlety mielone :-)
tak więc Ukochana Żona pracuje w kuchni a ja w dobrym humorze czekam na kolacje bawiąc się z Ukochanym Synem ;-)
CZWARTEK, 26 WRZEŚNIA 2013
:-(
grajki
nie przestaną mnie zaskakiwać...
Iriver, który zalał się podczas wycieczki z Mikołajem potem się naprawił a teraz znów nie działa :-(
najnowszy grajek zepsuł się wczoraj w ten sposób, że cokolwiek chciałem włączyć to i tak odtwarzał płytę Enei...? więc posłuchałem jej sobie cztery czy pięć razy ;-)
wrzesień
za wyjątkiem kilku ładnych dni na początku to okropna w tym roku panuje pogoda w tym- niby jeszcze letnim- miesiącu
deszczowo, zimno i przygnębiająco
zatrucie
ależ mieliśmy noc, że rzygaliśmy z Anią na zmianę w toalecie...
dziś od rana bolą nas mięśnie, stawy i kości więc chyba mamy grypę żołądkową?
nie wiem skąd się bierze takie choróbsko i martwię się aby Bąbel się nie zaraził..
skurwysyny
zachciało mi się dzisiaj radia posłuchać a tam temat dnia, że polska prawica chce zakazać aborcji z powodów ciężkiego uszkodzenia płodu i mądrzą się w radiu o jakiś banialukach o pochodzeniu życia od boga...
tak więc taki bydlak powinien się wyrzec tłustych diet poselskich i zacząć się zajmować chorym dzieckiem, które zwykle wymaga całkowitego poświęcenia za jakieś grosze z opieki społecznej...
ŚRODA, 25 WRZEŚNIA 2013
WTOREK, 24 WRZEŚNIA 2013
wtorek
spanie
Dzieciątko obudziło się dziś już po 6 rano czym zrobiło przykrość tacie a gdy tata wrócił z pracy i chciał Synka wziąć na rower to oczywiście spał w najlepsze :-(
świętowanie
ponieważ zaplanowana przyjemność nie doszła do skutku muszę się skupić na kulinariach...
tak więc piję drinka z malibu, który jest idealny do przygotowywania kolacji, na którą podam pieczone udka kurczaka i sałatkę grecką :-)
liga - nieporozumienie
przez reformę tzw Ekstraklasy to teraz mecze trwają non-stop od zeszłego piątku do przyszłego poniedziałku...
na przykład my gramy w środę o 20.30 co jest według mnie kompletnym absurdem :-(
zupki
ależ mi ciężko idzie karmienie Mikołaja zupkami, muszę Go ganiać po całym mieszkaniu...
a prawda jest taka, że to Ania Go nauczyła tych pościgów :-(
dysk wymienny
ze dwa miechy temu Ania kupiła dysk Samsunga i nagle nam się zepsuł...
no i oczywiście w całym domu nie ma dowodu zakupu abyśmy mogli go reklamować a kosztował ponad trzy stówy cholera jasna :-(
akcja ratunkowa
najważniejsze co mamy w formie elektronicznej to zdjęcia i na szczęście przewidująco zrzucałem je na dwa dyski wymienne więc teraz jeszcze są ale mało brakowało...
muszę je teraz nagrać na płyty, bo są chyba bardziej pewne od elektronicznego szajsu...
PONIEDZIAŁEK, 23 WRZEŚNIA 2013
imieninowy tydzień
wymyśliłem, że w tym roku będę świętował swoje imieniny przez cały tydzień ;-)
tak więc wybraliśmy się w poniedziałkowe popołudnie na długi spacer i pizzę w knajpie, bardzo przyjemnie choć Małżonka sprzeciwia się tak długiemu świętowaniu, bo Jej imieniny trwały tylko weekend ;-)
NIEDZIELA, 22 WRZEŚNIA 2013
SOBOTA, 21 WRZEŚNIA 2013
tydzień bez roweru
beznadziejna pogoda, przeziębienie czy tak jak dzisiaj wyjazd do znajomych spowodowały, że już tydzień nie kręciłem...
nie lubię takich długich przerw i mam wyrzuty sumienia wobec mojego Scotta ;-(
PIĄTEK, 20 WRZEŚNIA 2013
Mikołaj...
... dzielnie pomaga tacie w gotowaniu zupy grzybowej :-)
CZWARTEK, 19 WRZEŚNIA 2013
PIERDOLONA UEFA
... a miał być taki miły wieczór z pierwszym meczem mojej drużyny w Lidze Europy....
(gramy z Lazio i będę kibicował ale nie ma się co oszukiwać, że te drużyny dzieli różnica klas)
... a tu nagle czytam że UEFA zamknęła nam stadion na następny mecz pucharowy i w ogóle grożą, że atomókwę spuszczą na to siedlisko niepoprawnie politycznych kibiców.
kto jak kto ale ja mam lewacką duszę i jestem nad wyraz uczulony na wszelkie- choćby minimalne - przejawy rasizmu, faszyzmu, homofobii ale przypierdalanie się o jedną literę w transparencie???
to jest naprawdę chore, bo bywam na tym stadionie i nigdy swastyk, krzyży celtyckich i innych symboli nie widziałem, nie słyszałem też nigdy nic rasistowskiego czy jakkolwiek innych nawiązujących rzeczy do tych spraw więc skąd ten atak???
owszem wiem i przyznaję, że w całej Europie w grupach skrajnie kibicowskich rządzą jakieś siły ekstremalnie prawicowe i czasem są wręcz zbrojne bojówki ale tak naprawdę to nie mają oni wpływu na resztę kibiców, bo czy UEFA uważa że u nas na stadion przychodzi 30 tysięcy faszystów?
poza tym fakt pozostaje faktem, że kibice w Polsce zostali wręcz wepchnięci w ramiona pisiurów i im podobnych, bo premier swego czasu wytoczył wojnę kibicom, tfu kibolom - cytując jego słowa - choć prawda jest taka, że spuścił swoje polityczne, prawnicze i medialne psy aby odwrócić uwagę opinii publicznej od faktu, że chujowo rządzi...
odechciewa się wszystkiego....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz