z okazji wizyty u kardiologa wziąłem urlop i mam miły dzień, u lekarza w porządku więc pojechałem połazić po moich starych służewskich śmieciach, byłem w piekarni gruzińskiej a potem oddałem cząstkę naszych zasobów opakowań zwrotnych i chyba zatkałem maszynę choć miałem raptem 20 sztuk, podlałem nasze osiedlowe drzewko a teraz się relaksuję i czekam na Dzieci słuchając ekspertów na YT odnośnie dzisiejszego meczu ze Szwecją ale nie mam w związku z nim dużych emocji, jak awansujemy to fajnie a jak nie to trudno, przynajmniej ominie nas tradycyjny blamaż jaki zaliczamy na turniejach mistrzowskich a poza tym mecze na Mundialu będę o chorych godzinach w PL więc nic straconego.
wtorek, 31 marca 2026
poniedziałek, 30 marca 2026
niedziela, 29 marca 2026
słaby weekend
pół soboty sprzątaliśmy a drugie pół gościliśmy teściową z synem, bo zaprosiłem ich na przedświąteczne podzielenie się jajkiem, upiekłem pyszną karkówkę po żydowsku (w przepisach każą podsmażać kotlety ale radzę tego nie robić, bo mięso się zamyka i nie jest tak pysznie jak bez tej czynności) i było dosyć przyjemnie choć dla mnie stresująco, bo obawiałem się kolejnej małżeńskiej awantury po wizycie ale udało się obejść bez tej atrakcji... dziś poszedłem z Małym do kościoła i było ciężko zdążyć na 11.30 przez zmianę czasu ale było fajnie, bo było święcenie palemek, na resztę dnia mam zamiar zagrzebać się pod kocykiem z grą wideo, wypoczywać i nie myśleć, bo czuje się zmęczony psychicznie od tygodnia.
sobota, 28 marca 2026
telefon od teściowej
piątek, 27 marca 2026
baraże
właściwie to mam reprezentacyjnego kaca od Mundialu w Katarze gdy selekcjonerem był nieukarany przestępca, piłkarze grali tak, że kibic chciał wydłubać sobie oczy a potem wyskoczyła obrzydliwa afera premiowa inspirowaną przez pisowskiego premiera i przez 4 lata obejrzałem 4 mecze Polski a wczoraj piąty, bo brakuje mi piłki nożnej a walczymy o wyjazd na Mistrzostwach Świata a to najważniejsza impreza w futbolu... przepchnęliśmy zwycięstwo z Albanią ale czeka nas we wtorek decydujące spotkanie ze Szwecją na wyjeździe a tam będzie o wiele trudniej, bo nic nie ujmując Albanii to jednak peryferie europejskiej piłki a nasza obrona woła o pomstę do nieba.
czwartek, 26 marca 2026
nowy nóż
z pewnym zażenowaniem przyznam się, że jak kupuje nowy nóż to na 90% wkrótce się nim zatnę ale jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się pochlastać podczas otwierania pudełka :-o
środa, 25 marca 2026
s-f
wtorek, 24 marca 2026
Socjusz
odszedł ostatni pies Rodziców, ten najukochańszy i najwierniejszy, my też to przeżywamy, bo w Boże Narodzenie 2009 roku przypałętał się do mnie i przyszłej Małżonki gdy byliśmy na spacerze i tak już został, Synowie go uwielbiali i Mały wpadł w wielką histerię gdy usłyszał złe wieści ale mi też jest smutno, bo lubiłem Socka i martwię się o Rodziców jak muszą mieć trudno po takiej stracie i jak dalej dadzą radę w pustym domu?
poniedziałek, 23 marca 2026
ciężko mi
niedziela, 22 marca 2026
HotA
wielokrotnie wspominałem o grze "Heroes of Might and Magic III" i muszę to zrobić ponownie albowiem wyszła kolejna duża aktualizacja tej dwudziestosiedmioletniej gry i mój plan odpoczęcia od Hirołsów się nie udał, bo gram nowym zamkiem i znów się ekscytuję rozgrywką i tym, że taka niszowa, turowa produkcja ma swoją kilkupoziomową ligę a jak odpalam YT to zawsze mogę liczyć na jakiś streaming na żywo.
sobota, 21 marca 2026
eskalacja
piątek, 20 marca 2026
czwartek, 19 marca 2026
ludobójstwo
środa, 18 marca 2026
popołudniowe wyjścia
- wczoraj poszedłem na zebranie szkolnej rady rodziców jako przedstawiciel klasy Nikodema i było to dla mnie nowe doświadczenie ale na szczęście nie było takie długie jak się obawiałem i zamknęło się w półtorej godziny.
- dziś pojechałem do kina na film "Bez wyjścia" i sam nie wiem jak go ocenić? z jednej strony był nużąco długi, ciężki i koreański czyli aktorzy bezsensownie wrzeszczeli w zwykłej rozmowie... z drugiej strony była to czarna komedia a ten gatunek lubię, film był nieźle nakręcony, no i był koreański czyli całkiem inny niż twórczość tzw Zachodu więc warto było zobaczyć tę produkcję w kinie.
wtorek, 17 marca 2026
"Biały lotos"
poniedziałek, 16 marca 2026
ładowarki
niedziela, 15 marca 2026
niedziela
dzisiejszy poranek upłynął w pośpiechu, bo już o 11.30 zameldowałem się z Synami na mszy dla dzieci, bo pomyślałem, że Mały musi trochę pochodzić do kościoła przed zbliżającą się komunią, było nawet przyjemnie, bo grali na gitarach i fajnie śpiewali, choć długo - godzina z kwadransem, potem pojechaliśmy we trzech nad Jeziorko Czerniakowskie na spacer i lody, fajnie ale jak widzę jak ten zbiornik wodny wysycha to przykro mi się robi na sercu, teraz odpalam winko, będę gotował obiad i pogadam przez telefon aby poczuć namiastkę życia towarzyskiego.
sobota, 14 marca 2026
kino z Synami
zabrałem dziś Miko i Niko na spacer a potem do kina i było bardzo miło, film "Za duży na bajki 3" całkiem zgrabny, momenty były choć może bez fajerwerków ale dotyka ważnej sprawy hejtu w Internecie więc cieszę się, że Chłopcy go obejrzeli.
piątek, 13 marca 2026
witamy w grajdole
czwartek, 12 marca 2026
"1670"
środa, 11 marca 2026
kino
postanowiłem wrócić do moich samotnych, środowych wypadów do kina (brutalnie przerwanych jesienią przez stłuczkę na parkingu) i z braku laku wybrałem film "Krzyk 7", nie przepadam za slasherami, wszak nawet w domu nie chciało mi się obejrzeć 3, 4, 5 i 6 części ale magia kina zadziałała i produkcja nawet mi się podobała, polecam..! a poza tym po filmie połaziłem leniwie po centrum handlowym bez marudzącej rodziny, powstrzymałem się z wydawaniem kasy w Empiku ale kupiłem akcesoria do telefonu i miałem bardzo miłe popołudnie :-)
wtorek, 10 marca 2026
zawansowani
tydzień temu mi się nie chciało więc wczoraj poszedłem na spotkanie przedkomunijne dla grupy dla zaawansowanych w wierze i tak jak się spodziewałem było mało ludzi a jak nas jeszcze ksiądz podzielił na malutkie grupki to poczułem dyskomfort, bo nie darzę kościoła estymą ani do niego nie chodzę ale na szczęście nie musiałem się zbytnio wysilać, bo zaawansowani katolicy mieli bardzo dużo powiedzenia o swoim wyznaniu i wcale ich nie oceniam, może im nawet trochę zazdroszczę takiej głębokiej i ślepej wiary i powiem jeszcze, że było nawet sympatycznie.
poniedziałek, 9 marca 2026
mój telefon
sobota, 7 marca 2026
piątek, 6 marca 2026
kolejna wojna
od kilku dni Amerykanie mordują Irańczyków, żołnierzy, cywili, dzieci, wszystkich jak leci i choć nienawidzę irańskich ajatollahów to rozpętanie takiej wojny bez konkretnego powodu (tak wiem, że za wszystkim stoją Żydzi) zaprzecza wszystkim wartościom ludzkiej cywilizacji i jestem załamany na jakim świecie żyjemy, bo jest coraz gorzej, teraz znowu ceny wszystkiego poszybują w górę, bo Iran w odwecie zaatakował islamskich sąsiadów i nie wiadomo co będzie dalej, bo konflikt rozlał się na cały region Bliskiego Wschodu a jebani Ruscy i Chińczycy dostają zielone światło na zbrojne załatwienie swoich spraw więc boję się, że jesteśmy wraz z państwami bałtyckimi i Tajwanem realnie zagrożeni.
czwartek, 5 marca 2026
zamiast filmu
środa, 4 marca 2026
Radio 357
- po pierwsze to od jakiegoś czasu słuchamy tej stacji o poranku i mam ambiwalentne odczucia, z jednej strony podoba mi się, bo audycje są bardziej zróżnicowane niż w stacjach muzycznych jakie zwykle u nas lecą, z drugiej można się dowiedzieć jakie okropne rzeczy dzieją się we współczesnym świecie a to nie jest miłe.
- po drugie to polecam i czekam z ciekawością na piątkowy Top zespołu Pink Floyd, bo kiedyś kochałem tę kapelę i choć nie sądzę abym teraz był w stanie wysłuchać ciągiem pięciu godzin audycji z taką muzyką to na pewno ją nagram i będę słuchał w odcinkach ;-)
wtorek, 3 marca 2026
audiobooki
świetne:
H. Morris - "Tatuażysta z Auschwitz" "Podróż Cilki", K. Bonda - "Florystka"
średnie:
K. Bonda - "Tylko martwi nie kłamią" "Klatka dla niewinnych" "Nikt nie musi wiedzieć", J. Szarańska "Cztery płatki śniegu"
słabe:
Domagalski - "Osobliwość", A. Lauveng - "Byłam po drugiej stronie lustra", Bielecki&Szczepański - "Spod zamarzniętych powiek"
poniedziałek, 2 marca 2026
wolne
okazało się w pracy, że mam zaległe 6 dni urlopu więc wziąłem dziś wolne, bo miałem rano usg, które nie doszło do skutku, bo albo system coś pomylił albo ja ale nie zmartwiłem się zbytnio, bo skierowanie nie przepadło a ja potrzebowałem odpoczynku od pracy więc pojeździłem trochę rowerem, poleżałem na kanapie, pooglądałem telewizję śniadaniową i teleturnieje, w południe odebrałem Małego i pograliśmy na komputerach a potem upiekłem kolację... przyjemny dzień a największą jego zaletą było to, że mogłem wyluzować się podczas niedzielnego spotkania ;-)
niedziela, 1 marca 2026
towarzyska niedziela
wczesnym popołudniem pojechaliśmy rodzinnie do ogrodu Saskiego na spacer a potem spotkaliśmy się ze znajomymi i moją dawną przyjaciółką, która mieszka w UK, poszliśmy do knajpy gdzie w miłej atmosferze spędziliśmy kilka godzin a potem dzieciaki wróciły z mamami do domów a ja kolega i owa przyjaciółka poszliśmy do baru powspominać studia i pogadać o życiu ale opanowałem się i przed 21 wróciłem do domu.

















.jpg)













