do tej pory widziałem badanie rezonansem magnetycznym tylko w telewizji więc mocno się zdziwiłem jakie to nieprzyjemne badanie a jeszcze bardziej się zdziwiłem gdy przeczytałem wynik opisowy - nie jestem lekarzem ale ma się to nijak do mojej choroby z wiosny i sam już nie wiem czy dalej się zapisywać do neurologa, bo jestem tym bieganiem za swoim zdrowiem wykończony, bo trzy tygodnie dzwonię do mojej kariolog jakie są wyniki ostatniego badania i dziś się w końcu dodzwoniłem ale i tak nic się nie dowiedziałem :-(
Polska to kraj słupków i są wszędzie aby samochody nie wjeżdżały a wczoraj trafiłem na słupek odcięty na jakieś 5 centymetrów nad ziemią więc przeleciałem nad kierownicą i zniszczyłem przednie koło i myślę, że mógłbym się ubiegać o jakieś odszkodowanie ale musiałbym wezwać jakieś służby a mogłem jedynie zapiąć rower i biec po Dzieci aby je odebrać nim będzie za późno...
ps: fajne było to, że dwie osoby natychmiast podbiegły zapytać co i jak?
ps2: wreszcie przydało się koło, które pozostało po moim poprzednim rowerze :-)
środa, 16 października 2019
wtorek, 15 października 2019
po wyborach
przyjemnie oglądało się zafrasowaną minę prezesa w powyborczym wystąpieniu, bo spodziewał się chyba jeszcze lepszego wyniku choć PiS zmiótł konkurencję i jedyną pociechą jest to, że nie będą mieli większości konstytucyjnej w Sejmie, bo reszta faktów jest mocno przygnębiająca:
- 4 lata afer, syfu, korupcji, nepotyzmu, ataków na niezależne sądy, wycinania drzew, zawracanie kijem Wisły a i tak połowa Polaków na nich głosuje i nie chce mi się nawet tego komentować...
- faszole, narodowcy i wariaci będą w parlamencie za sprawą Konfederacji :-(
- nie znam się jednak na polityce, bo byłem pewien, że PSL nie przejdzie progu wyborczego.
- Koalicja Obywatelska stała się swoją własną karykaturą a pan Schetyna cieszy się, że nie będzie w Polsce Budapesztu choć przegrał kolejne wybory i coraz mniej ludzi na niego głosuje.
i jedynym światełkiem w tunelu wydaje się być dobry wynik wyborczy lewicy, bo przy wściekłej nagonce reżimowej telewizji na środowiska LGTB i wszelkiej maści lewaków oraz braku wsparcia opozycyjnych mediów - 12,5 % jest sukcesem, ciekawe tylko czy przekłuje się to w nową siłę polityczną w kraju czy też liderzy lewej strony pokłócą się zaraz między sobą? wszystko możliwe :-(
- 4 lata afer, syfu, korupcji, nepotyzmu, ataków na niezależne sądy, wycinania drzew, zawracanie kijem Wisły a i tak połowa Polaków na nich głosuje i nie chce mi się nawet tego komentować...
- faszole, narodowcy i wariaci będą w parlamencie za sprawą Konfederacji :-(
- nie znam się jednak na polityce, bo byłem pewien, że PSL nie przejdzie progu wyborczego.
- Koalicja Obywatelska stała się swoją własną karykaturą a pan Schetyna cieszy się, że nie będzie w Polsce Budapesztu choć przegrał kolejne wybory i coraz mniej ludzi na niego głosuje.
i jedynym światełkiem w tunelu wydaje się być dobry wynik wyborczy lewicy, bo przy wściekłej nagonce reżimowej telewizji na środowiska LGTB i wszelkiej maści lewaków oraz braku wsparcia opozycyjnych mediów - 12,5 % jest sukcesem, ciekawe tylko czy przekłuje się to w nową siłę polityczną w kraju czy też liderzy lewej strony pokłócą się zaraz między sobą? wszystko możliwe :-(
poniedziałek, 14 października 2019
wolny poniedziałek
wziąłem dziś urlop, bo ślubowanie pierwszaków w szkole to ważne wydarzenie, szkoda tylko, że podstawówka nie dała się wyspać, bo dostaliśmy raptem 30 minut dłuższego snu niż normalnie więc od rana nie tryskam szczególnym optymizmem, bo doszły do tego zajęcia szachowe w środku dnia i nie dało się gdzieś dalej wybyć ale z drugiej strony łażenie po osiedlu i siedzenie na placu zabaw w taką piękną pogodę jak dziś to wielka przyjemność jeśli porówna się to z głupią pracą!
niedziela, 13 października 2019
weekend
sobota była nudna i nieciekawa, bo musieliśmy zrobić przegląd rejestracyjny samochodu i przy okazji gościliśmy u Teściowej a dla mnie taka częstotliwość bywania tam w ostatnim czasie to przesada i wynudziłem się okropnie ale przecież nikt mnie do wyjazdu nie zmuszał, Żona by sobie poradziła a ja mogłem zostać w domu czy wyjść na rower ale znam siebie i wiem, że po pierwszej godzinie euforii, że zostałem sam - następne godziny byłyby pogrążone w lękach i paranojach, że coś się im stanie po drodze :-(
niedziela jest o wiele lepsza, bo pojeździliśmy na rowerach ale wyszło 11 kilometrów, bo pogoda jest dziś zjawiskowa więc pół dnia siedzieliśmy nad jeziorem :-) a na wieczór pozostaje dylemat czy oglądać pajaców z Reprezentacji Polski co grają mecz z Macedonią czy też obejrzeć wieczór wyborczy, który może przyprawić o palpitacje serca i załamanie psychiczne?
niedziela jest o wiele lepsza, bo pojeździliśmy na rowerach ale wyszło 11 kilometrów, bo pogoda jest dziś zjawiskowa więc pół dnia siedzieliśmy nad jeziorem :-) a na wieczór pozostaje dylemat czy oglądać pajaców z Reprezentacji Polski co grają mecz z Macedonią czy też obejrzeć wieczór wyborczy, który może przyprawić o palpitacje serca i załamanie psychiczne?
sobota, 12 października 2019
I love IT
wprawdzie wyścigi resoraków robimy rzadziej niż kiedyś ale za to z większą oprawą, bo puszczamy muzę na full, przestawiamy stół i wynosimy krzesła na klatkę schodową aby autka miały dobre warunki do jeżdżenia :-)
piątek, 11 października 2019
Robert Biedroń
w drodze do pracy wypowiedziałem się w telewizji, bo pan Biedroń poczęstował mnie ciasteczkiem :-)
przekupił mnie! w niedziele GŁOSUJEMY na LEWICĘ!!!
przekupił mnie! w niedziele GŁOSUJEMY na LEWICĘ!!!
czwartek, 10 października 2019
przed wyborami
PO
nie będę na nich głosował, bo sprzedali w Warszawie rezerwat przyrody developerom a poza tym są kompletnymi debilami skoro ich wodzem jest Schetyna - człowiek, który przegra wszystko!
PSL
to z kolei największe szmaty polityki, byli w rządzie z SLD a teraz są w koalicji z narodowcami, co za różnica komu daje się dupy?
Barbara Nowacka
przez ostatnie lata miałem wielką nadzieję, że będzie nową twarzą lewicy ale laska musi mieć w głowie niezłe gówno skoro teraz staruje z list partii centro-prawicowej!
PiS
idzie jak po swoje i modlę się tylko aby nie uzyskał większości konstytucyjnej...
lewica
tak czy siak trzeba głosować a SERCA mamy po LEWEJ stronie :-)
nie będę na nich głosował, bo sprzedali w Warszawie rezerwat przyrody developerom a poza tym są kompletnymi debilami skoro ich wodzem jest Schetyna - człowiek, który przegra wszystko!
PSL
to z kolei największe szmaty polityki, byli w rządzie z SLD a teraz są w koalicji z narodowcami, co za różnica komu daje się dupy?
Barbara Nowacka
przez ostatnie lata miałem wielką nadzieję, że będzie nową twarzą lewicy ale laska musi mieć w głowie niezłe gówno skoro teraz staruje z list partii centro-prawicowej!
PiS
idzie jak po swoje i modlę się tylko aby nie uzyskał większości konstytucyjnej...
lewica
tak czy siak trzeba głosować a SERCA mamy po LEWEJ stronie :-)
środa, 9 października 2019
jak żyć?
dwa lata temu też była jesień i też pracowałem ale nie żarło mnie takie nieszczęście jak teraz.
wiem, że do "dobrego" człowiek szybko się przyzwyczają a mój urlop wychowawczy był najwspanialszym czasem w moim życiu więc teraz po powrocie do roboty przeżywam prawdziwą tragedię: - codzienny stres rano aby z Żoną spakować Dzieci, - stres w pracy, - wielki stres aby zdążyć odebrać Chłopców przed zamknięciem świetlicy (dziś wracając złapałem gumę w rowerze ale na szczęście miałem zapas czasu) a potem w domu trzeba nakarmić Synów a gdy do tego dochodzi plac zabaw albo odrabianie lekcji to właściwie zaraz trzeba się szykować do spania i od tygodnia codziennie przeżywam SZOK - jak tak żyć? wiem, że jest dużo rodzin co mają tak jak my lub gorzej i pewnie się jakoś przyzwyczaję do takiego kieratu ale po tygodniu takiego życia czuję się kompletnie zjebany i przyświeca mi tylko myśl - "oby do weekendu" - która nic nie rozwiązuję :-(
wiem, że do "dobrego" człowiek szybko się przyzwyczają a mój urlop wychowawczy był najwspanialszym czasem w moim życiu więc teraz po powrocie do roboty przeżywam prawdziwą tragedię: - codzienny stres rano aby z Żoną spakować Dzieci, - stres w pracy, - wielki stres aby zdążyć odebrać Chłopców przed zamknięciem świetlicy (dziś wracając złapałem gumę w rowerze ale na szczęście miałem zapas czasu) a potem w domu trzeba nakarmić Synów a gdy do tego dochodzi plac zabaw albo odrabianie lekcji to właściwie zaraz trzeba się szykować do spania i od tygodnia codziennie przeżywam SZOK - jak tak żyć? wiem, że jest dużo rodzin co mają tak jak my lub gorzej i pewnie się jakoś przyzwyczaję do takiego kieratu ale po tygodniu takiego życia czuję się kompletnie zjebany i przyświeca mi tylko myśl - "oby do weekendu" - która nic nie rozwiązuję :-(
wtorek, 8 października 2019
dysk wymienny
ponieważ nie doczekałem się w tym roku prezentu imieninowego od Małżonki, szarpnąłem się na pojemny dysk zewnętrzny i sprawiłem sobie ogromną przyjemność, bo gdy przekopiowałem tam wszystkie dane poczułem ulgę, bo nasz laptop ostatnio daje wyraźnie do zrozumienia, że "ma dosyć" a ja mam lekką obsesję na punkcie moich zdjęć - aby nie zginęły... więc trzymam je na kartach sd, w kompie, na dysku wymiennym i jeszcze na kolejnym dysku wymiennym, który jest ukryty u Rodziców...
poniedziałek, 7 października 2019
fotoksiążka
w tym roku wcześnie zacząłem projektować mój ulubiony prezent gwiazdkowy dla Rodziców ale jeden dylemat pozostaje bez zmian - jakie dać zdjęcie na okładkę?
niedziela, 6 października 2019
lekkoatletyka
dziś ostatni dzień z Mistrzostwami Świata i żal się będzie rozstawać albowiem ostatnie 9 wieczorów poświęciłem na oglądanie "królowej sportu" i choć nie wszystkie dyscypliny są tak samo ciekawe a dorobek medalowy polskich zawodników uplasował się zdecydowanie poniżej oczekiwań to i tak bardzo fajnie się oglądało...
sobota, 5 października 2019
sobota
przedpołudnie musiało zostać poświęcone na sprzątanie, bo przez ostatni tydzień "kwadrat" został mocno zapuszczony... potem pojechaliśmy na przejażdżkę rowerową a główną atrakcją dnia był długi spacer po ogrodach Pałacu w Wilanowie i było bardzo ładnie i zacząłem się zastanawiać czemu tak rzadko tam bywamy, w końcu mamy tam bliżej niż do Łazienek? potem wpadliśmy do galerii handlowej a w planach na wieczór są: wyścig resoraków, gra Carcassonne, piwko, pieczenie mięs, gotowanie zupy grzybowej i MŚ w lekkoatletyce :-)
ps: obiecywałem - koniec samowyzwalacza - ale tym razem podczas robienia rodzinnego zdjęcia postawiłem aparat na murowanej ławce więc nie spadł ale za to zgubiłem zaślepkę, którą podpierałem obiektyw (10 minut wystarczyło aby ktoś ją zabrał a ja zły, bo nie ma w Sieci oryginalnej i mam nerwy czy zamiennik będzie pasował?)
ps: obiecywałem - koniec samowyzwalacza - ale tym razem podczas robienia rodzinnego zdjęcia postawiłem aparat na murowanej ławce więc nie spadł ale za to zgubiłem zaślepkę, którą podpierałem obiektyw (10 minut wystarczyło aby ktoś ją zabrał a ja zły, bo nie ma w Sieci oryginalnej i mam nerwy czy zamiennik będzie pasował?)
piątek, 4 października 2019
STRES
piątek
dotrwałem do weekendu i to jest jedyny pozytyw tego tygodnia...
drink
zapaliła mi się lampka ostrzegawcza, bo odkryłem jaki fajny jest drink z wódki po skończonej pracy - rozluźnia, poprawia nastrój i dodaje siły fizycznej na resztę wieczoru... problem w tym, że chce się go codziennie więc dobrze, że dziś piątek bez alko, bo taką wprowadziłem zasadę kilka lat temu (aby w soboty godnie świętować imieniny kota ;-))
Nikodem
jest dzieckiem "hej siup do przodu" dlatego jestem zdziwiony jak źle znosi przedszkole, bo płacze rano a w przedszkolu muszę go zmuszać do wejścia do sali, bo żadne przytulania ani rozmowy nie pomagają... i takie rozstania są druzgoczące psychicznie :-(
rower
odzwyczaiłem się od jeżdżenia do pracy na rowerze i pedałowanie po centrum jest trochę straszne, jest więcej samochodów niż dwa lata temu i doszli do tego pojebańcy na hulajnogach elektrycznych :-(
zakupy
Żona mnie też wkurza, bo robi fochy jak jej każę zrobić część zakupów a przecież ja po odebraniu Synów nie jestem w stanie przytachać do domu wszystkich potrzebnych rzeczy.
nauka
podobnie z lekcjami Starszaka, bo skoro oboje pracujemy próbowałem scedować część obowiązków na Małżonkę ale nauka skończyła się awanturą i płaczem Mikołajka więc niestety ja będę musiał to dalej robić a nasza pani sporo zadaje prac domowych - wczoraj ze dwie godziny siedzieliśmy !
piątki bez Wyborczej
nie kupuję tej zdradzieckiej szmaty od czasów likwidacji platformy blox.pl i nie jest mi łatwo, bo inne dzienniki to tabloidy albo pisma prawicowe, parę miesięcy poleciałem na Przeglądzie Sportowym ale już mam dosyć czytania o pajacach nazywanych piłkarzami więc ostatnio kupuję pismo "Motor" - bardzo zajmujące jakbym się choć trochę interesował samochodami...
dotrwałem do weekendu i to jest jedyny pozytyw tego tygodnia...
drink
zapaliła mi się lampka ostrzegawcza, bo odkryłem jaki fajny jest drink z wódki po skończonej pracy - rozluźnia, poprawia nastrój i dodaje siły fizycznej na resztę wieczoru... problem w tym, że chce się go codziennie więc dobrze, że dziś piątek bez alko, bo taką wprowadziłem zasadę kilka lat temu (aby w soboty godnie świętować imieniny kota ;-))
Nikodem
jest dzieckiem "hej siup do przodu" dlatego jestem zdziwiony jak źle znosi przedszkole, bo płacze rano a w przedszkolu muszę go zmuszać do wejścia do sali, bo żadne przytulania ani rozmowy nie pomagają... i takie rozstania są druzgoczące psychicznie :-(
rower
odzwyczaiłem się od jeżdżenia do pracy na rowerze i pedałowanie po centrum jest trochę straszne, jest więcej samochodów niż dwa lata temu i doszli do tego pojebańcy na hulajnogach elektrycznych :-(
zakupy
Żona mnie też wkurza, bo robi fochy jak jej każę zrobić część zakupów a przecież ja po odebraniu Synów nie jestem w stanie przytachać do domu wszystkich potrzebnych rzeczy.
nauka
podobnie z lekcjami Starszaka, bo skoro oboje pracujemy próbowałem scedować część obowiązków na Małżonkę ale nauka skończyła się awanturą i płaczem Mikołajka więc niestety ja będę musiał to dalej robić a nasza pani sporo zadaje prac domowych - wczoraj ze dwie godziny siedzieliśmy !
piątki bez Wyborczej
nie kupuję tej zdradzieckiej szmaty od czasów likwidacji platformy blox.pl i nie jest mi łatwo, bo inne dzienniki to tabloidy albo pisma prawicowe, parę miesięcy poleciałem na Przeglądzie Sportowym ale już mam dosyć czytania o pajacach nazywanych piłkarzami więc ostatnio kupuję pismo "Motor" - bardzo zajmujące jakbym się choć trochę interesował samochodami...
czwartek, 3 października 2019
środa, 2 października 2019
koniec beztroski
po 4 latach latania na chmurce i różnych urlopach macierzyńsko-wychowawczych poszliśmy oboje z Żoną do pracy i choć wiedziałem, że będzie ciężko to nie sądziłem, że aż tak, bo Małżonka zmieniła robotę i teraz dojeżdża do centrum, ja też w sytuacji jakbym zaczął od początku a nie mamy nikogo kto mógłby nam pomóc chociażby w odebraniu Chłopców ze szkoły i przedszkola, nie mówiąc już o zakupach, lekcjach czy gotowaniu więc jestem załamany jak damy radę?
Subskrybuj:
Posty (Atom)













