odniosłem ostatnio dwie porażki, pierwsza to robienie ogórków małosolnych i włożenie ich do kamionki pionowo a nie jak zwykle poziomo - ogórki się rozklapciały i były ohydne, druga to pozostawienie zupy na balkonie na wyjazd, która się oczywiście zepsuła, nienawidzę wyrzucać jedzenia ale najgorszy był smród w całym mieszkaniu gdy się jej pozbywałem w toalecie i to, że długo nie wezmę się za gotowanie barszczu białego a to moja ulubiona zupa... z pozytywów to spełniam się tej jesieni w gotowaniu grzybów i wychodzą mi rewelacyjnie i przymierzam się do grzybów kiszonych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz