w piątek popołudniu poszliśmy we trzech na różaniec do kościoła w ramach przygotowań do bierzmowania ale na szczęście Starszak spotkał kolegę więc z Małym wcześniej urwaliśmy się z modlitwy do domu, w sobotę udaliśmy się na długi spacer ze znajomi po Łazienkach Królewskich zakończony wizytą w knajpie i było bardzo sympatycznie i przyjemnie... dziś leniwy dzień, Miko poleciał na mszę a ja po porannym filmie (Harry Potter, again ;-)) pójdę z Niko na spacer do drzewka czytelnika i obowiązkowej w niedziele Żabki.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz