czwartek, 21 grudnia 2023
przedświątecznie
środa, 20 grudnia 2023
przychodnia
choroba krąży u nas w domu od dwóch tygodni, najpierw Mały, potem Żona, Miko a wczoraj zadzwonili ze szkoły, że Nikodem źle się czuje, dziś w nocy mnie zaatakowało więc rano postanowiłem iść z Małym do lekarza (Żona wywalczyła numerek w przychodni), bo Niko słabo wyglądał a ja fatalnie się czułem, dostałem zwolnienie i liczę na to, że wychorujemy się do świąt.
poniedziałek, 18 grudnia 2023
dziedzictwo PRLu
tak mnie wychowywano, że jako dziecko nic nie mogłem przynosić ze szkoły, nawet jak się zamieniłem z kolegą jakimiś rzeczami to musiałem mu zwrócić jego a odzyskać swoją i tak jakoś bezmyślnie przełożyłem to na swoje dzieci i dowiedziałem się od Żony, że mały Niko ukrywał w przedszkolnym bucie złote karty Pokemona, które dostał od kolegów, bo zwykłe pozwalałem przynieść do domu a te wartościowe w/g mnie kazałem oddawać... głupio mi się zrobiło, że moje własne Dziecko coś przede mną ukrywa i poczułem się jak debil, że przenoszę sytuację z PRLu gdy nie było żadnych zabawek na czasy obecne gdzie dzieci mają przesyt dóbr materialnych i brak poważania dla nich.
niedziela, 17 grudnia 2023
nijakie weekendy
piątek, 15 grudnia 2023
dzień wolny
miałem dziś miło wypoczywać po meczu ale musiałem iść ze Starszakiem do szkolnej pedagog, Miko dobrze to zniósł ale oczywiście cała ta banda łobuzów z jego klasy akurat siedziała koło gabinetu gdy do niego wchodziliśmy ale na szczęście Syn wrócił w pozytywnym humorze ze szkoły choć nie zmniejsza to moich obaw o dalsze stosunki jego z kolegami... potem dobiła mnie informacja, że wychowawczyni Małego idzie na długoterminowe zwolnienie więc po niej to trzeba się spodziewać miesięcy lub lat nieobecności a mi serce pęka gdy myślę o Nikodemku w szkole, bo o nowego wychowawcę będzie arcytrudno.
mimo wszystko staram się wykorzystywać wolny dzień, pooglądałem telewizję śniadaniową, zrobiłem sobie dobre śniadanie, kończę fotoksiążkę z tego roku, zrobiłem z Niko nieśpieszne zakupy a jego prezent rozświetlił mój humor!
czwartek, 14 grudnia 2023
Legia
udało mi się kupić bilet na mecz z AZ w europejskich pucharach (młodszy Syn był zawiedziony, że nie idzie!) i początek nie był fajny, bo czułem się wykończony po wczorajszych emocjach a przez to, że nie chciałem wsiąść do zatłoczonego autobusu (i przez wykopy na Mokotowie!) spóźniliśmy się na hymn i oprawę więc mój kolega Ultras nie był zadowolony, zresztą ja też, ale na szczęście Legia grała pięknie, pojechaliśmy Holendrów 2-0, doping REWELACJA, a po meczu wypiliśmy jeszcze piwka na osiedlu rozmawiając o Legii i życiu, wyśmienity wieczór (L)
środa, 13 grudnia 2023
policja
o kurwa! ale mnie poniosło...! dziś jak Starszak zadzwonił, że jest w domu to powiedział, że został zamknięty w boksie szatni, popychany, coś tam coś tam więc wpadłem w jakiś rodzaj szału, bo mówił, że nic mu nie jest a ja zrobiłem najważniejsze rzeczy w robocie i mogłem ochłonąć ale i tak pojechałem na komisariat zgłosić atak na Mikołaja oraz to, że w tej klasie ciągle panuje przemoc (ostatnio jeden chłopiec był duszony w szatni reklamówką!), pan sporządził stosowny protokół i wysłał go do Wydziału Nieletnich i Patologii, po wyjściu dostałem ataku paniki, że Mikołaj będzie przez to pokrzywdzony jeśli ci małoletni bandyci dowiedzą się, że byłem na policji, miałem mroczki przed oczami jak wyobrażałem sobie różne konsekwencje jakie mogą nas czekać i najgorszy z tego strach, że Syn zamknie się przede mną przestraszony moją reakcją i tak sobie myślałem po co się mieszać, donosić... ale wiem też, że właśnie tak trzeba robić, napisałem do Wychowawczyni długiego maila o sytuacji a po jakimś czasie (dla mnie długim przez nerwy) zadzwoniła i powiedziała, że bardzo dobrze zrobiłem, bo trzeba zbierać kartotekę na tych łobuzów i próbować ich wyrzucić ze szkoły, powiedziała też że mi dziękuje i że ona czasem zgłasza na policje takie sprawy, bo inni rodzice się boją a mi spadł KAMIEŃ z serca, że ktoś mnie pochwalił, bo przecież nie zwykłem chadzać na policję.
poniedziałek, 11 grudnia 2023
won!
rozstanie z władzą nie przyszło łatwo jebanym pisiurom i pociągnęli swoje żenujące zachowanie do samego końca i choć byłem skonfundowany bzdurami jakie z sejmowej mównicy perorowali prawicowi politycy to warto było zobaczyć głosowanie i odsunięcie od władzy tych skurwysynów!
niedziela, 10 grudnia 2023
niedziela handlowa
uśmiałem się gdy dowiedziałem się, że pisiury zaplanowały niedzielę handlową w Wigilię, przez 8 lat czegokolwiek się te zjeby dotknęły to to zepsuły! a dzisiejszą nieoczekiwaną niedziele handlową wykorzystałem z Chłopcami na drobne zakupy i wizytę w kinie, film "Trolle 3" to popłuczyny po jedynce ale i tak spodziewałem się gorszej produkcji więc seans uważam za udany.
sobota, 9 grudnia 2023
piątek, 8 grudnia 2023
czwartek, 7 grudnia 2023
u lekarza
wczoraj wydawało się, że dodatkowy steryd pomógł Małemu ale w nocy wymiotował, potem rano więc przypuściliśmy z Żoną atak na przychodnie, ja telefonicznie, Ania fizycznie i jej się udało dostać numerek i byłem z Niko, pani doktor dokładnie zbadała Nikodemka ale nie mogła wystawić mi zwolnienia, bo platforma ZUS nie działa (który to już raz!) i się martwię czy będzie o mnie później pamiętała abym nie miał kłopotów w pracy.
poza tym Niko znośnie się czuje więc zrobiliśmy krótki spacer a ja wykorzystuję nieoczekiwany kawałek wolnego czasu na projektowanie fotoksiążki na świąteczny prezent i bożonarodzeniowe ozdabianie reszty mieszkania (wczoraj ubraliśmy choinkę)
środa, 6 grudnia 2023
źle mi
- zima jeszcze się nie zaczęła a ja już mam serdecznie dość zimna, ciemności i śniegu...
- w pracy jest mi niezwykle ciężko i chyba ten grudzień jest gorszy od poprzednich!
- trudno mi się ucieszyć z nadchodzących Świąt, bo Mama i Żona są wciąż pokłócone więc nie wiadomo czego się można się spodziewać po tych szalonych kobietach podczas wspólnie spędzanego czasu?
- do tego dzisiaj Mały zaczął krtaniowo kasłać, na szczęście Żona miała planowy urlop więc został w domu ale co jutro? walimy kolejne sterydy jakie ma od lekarza w razie choroby ale w tej chwili to on wziewa już trzy substancje sterydowe więc się martwię.











