czwartek, 30 lipca 2026

nad wodą

dziś zostałem z Małym a reszta ekipy (jest jeszcze z nami brat Małżonki ale na szczęście mieszka w innej kwaterze) poszła na szlak górski, my z Niko nie nadajemy się na piesze wędrówki po górach więc siedzieliśmy cały dzień w wodzie lub pływaliśmy na desce (Jezioro Czorsztyńskie bardziej podoba mi się od Zalewu Solińskiego co byliśmy dwa lata temu) a wieczorem już wszyscy razem udaliśmy się na spacer i na kolację do restauracji.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz