dziś zrobiliśmy wycieczkę samochodową i zobaczyliśmy Czerwony Klasztor na Słowacji i Zamek w Czorsztynie, fajnie, że młodszy Syn był pierwszy raz w życiu za granicą a ja kupiłem sobie dużo pamiątek ale osobiście wolałbym pływać na supie po jeziorze niż zwiedzać, bo klasztor to nic specjalnego a ruiny zamku jak to ruiny, jak się już jedne w życiu widziało to można sobie resztę odpuścić ale rano było 14 stopni więc postanowiłem zrezygnować z wodnych aktywności... przyjemnie za to było pójść na wieczorny spacer na kolację do restauracji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz