sobota, 13 lipca 2019

sobota

...była deszczowa do 16 ale to mi pasowało, bo rano zrobiłem przepyszne klopsiki wołowe w sosie warzywnym a potem pojechaliśmy rowerami do restauracji aby spotkać się z moim dawnym kolegą i niespodziewanie było szalenie wesoło, bo kolega był z żoną i córkami i okazali się bardzo sympatyczną rodziną
po powrocie na działkę do wcześniejszych klopsików zrobiłem grilla albowiem Rodzice wrócili znad morza ze Starszakiem i było miło przy długiej kolacji a potem siedzieliśmy z Chłopcami nad jeziorem do 22, bo ładnie się bawili a i ja z Żoną mieliśmy towarzystwo na pomoście ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz