niedziela, 3 listopada 2024

galaretki

zrobiliśmy wspólnie z Małżonką galaretki z kurczaka i oprócz tego, że były pyszne to miałem z głowy trzy weekendowe śniadania :-)

sobota, 2 listopada 2024

znajomi

postanowiłem odświeżyć kontakt z koleżankami z liceum i wykorzystać absencję Dzieci więc umówiliśmy się w restauracji na mieście, bardzo przyjemne spotkanie, pojedliśmy, popiliśmy a potem poszliśmy jeszcze do knajpy w słynnych Pawilonach na Nowym Świecie, obietnica jest taka aby utrzymywać regularnie kontakt a ja bardzo doceniłem fakt, że wracałem do pustego domu z Małżonką a nie sam jak dziewczyny.

piątek, 1 listopada 2024

Wszystkich Świętych

pojechaliśmy dziś na Bródno nowym tramwajem, na który klnę od dwóch lat i nic specjalnego, jestem zwolennikiem transportu publicznego w Warszawie ale pośpieszne autobusy jakie mieliśmy do tej pory były o wiele szybsze! niemniej wycieczka z Małżonką na cmentarz w ładnej pogodzie była nawet przyjemna a obowiązek odwiedzenia rodzinnego grobu został spełniony. 

ps: tego jeszcze nie było ale wokół cmentarza pojawiło się mnóstwo stanowisk z grillem i stolikami, dziwny widok i zapach w tym dniu zadumy ale z drugiej strony jak za rok wjadą napoje wyskokowe i toalety to może sam skorzystam?



czwartek, 31 października 2024

Klorek

nasze drzewko, o które dbamy się jeszcze trzyma gdy sąsiad stracił już wszystkie liście!

środa, 30 października 2024

smuteczek

jutro nie ma szkoły więc zawieźliśmy Dzieci do Sochaczewa gdzie przejęli ich dziadkowie na kilka dni, sam wymyśliłem ten wyjazd dla Chłopców ale i tak jest mi cholernie smutno w ten ciemny, ponury i dołujący jesienny wieczór, bo nie lubię rozstań z Synami... do tego podróż była koszmarna, bo 80 kilometrów jechałem dwie godziny i jestem wdzięczny Małżonce, że zmieniła mnie za kółkiem w drodze powrotnej.

wtorek, 29 października 2024

telefony ze szpitala

w sprawie mojego serca dzwonili już dwa razy ale przekładam zabieg i wątpię abym się na niego zdecydował po tym co przeżyłem półtora roku temu... a dziś zadzwonili ze szpitala, w którym Mały ma mieć wycinania migdałka i umówili nas już na listopad więc na razie chodzę w lekkim szoku, że to tak szybko i że to się naprawdę będzie działo i że znowu czekają mnie nerwy... nienawidzę i boję się szpitali!

poniedziałek, 28 października 2024

produkciak

Synowie są coraz starsi... czy w przyszłym roku będę jeszcze zbierał dla nich naklejki aby wypełnili książeczkę i wybrali pluszaka?

niedziela, 27 października 2024

Warszawianka

pierwszy raz pojechaliśmy na główną pływalnie Mokotowa i bardzo nam się podobało, jest tam basen olimpijski, trzy zjeżdżalnie i dwa pomniejsze baseny a najważniejsze, że nie trzeba nosić czepków.... tylko ranek był trudny, Żona nie chała jechać więc musiałem naciskać (bo samotne pilnowanie potomstwa w wodzie to nie jest relaks), Mały chciał tak bardzo jechać, że był nieznośny a Starszak był obojętny i tak flegmatyczny, że aż irytujący ale na koniec wszyscy jesteśmy zadowoleni, Chłopcom najbardziej podobał się dmuchany tor przeszkód a mi jacuzzi.


piątek, 25 października 2024

chwytać chwile

po codziennych obowiązkach wyciągnąłem dziś Synów na spacer i lody w cukierni, wspaniałe chwile, bo pogadaliśmy o grach, szkole i o życiu... w domu jakoś nie potrafimy tak rozmawiać jak na spacerach?


czwartek, 24 października 2024

fajne popołudnie

po powrocie z pracy nakarmiłem i wysłałem Dzieci na angielski a sam wziąłem relaksującą kąpiel, potem ugotowałem dwie zupy a następnie obejrzałem ze Starszakiem "Stowarzyszenie umarłych poetów" (film trochę za nudny i za poważny dla Syna ale realizuję projekt obejrzenia z Dziećmi kultowych filmów z mojej młodości) a po seansie szykuję się na mecz Legii w europejskich pucharach, dobry czas!

wtorek, 22 października 2024

kardio

leczę się na serce od lat ale jeszcze nie czekałem tyle czasu na wizytę u lekarza co dzisiaj, całe popołudnie i wieczór poszedł w piach a taki byłem zadowolony z nowej przychodni... ale serce jak na razie dobrze pracuje więc przesadnie nie narzekam.

niedziela, 20 października 2024

przegrana niedziela

przegrana na komputerze ale co tam, też czasem potrzebuję leniwego dnia, walczę w Heroes V (już 111h) a w przerwie spróbowałem demówek ale potwierdziły one, że nie lubię akcyjniaków, gry tower defence są dla mnie głupie a city buidery mnie nudzą.

sobota, 19 października 2024

Łazienki Królewskie

  • jednym z moich najszczęśliwszych wspomnień z dzieciństwa jest regularna wizyta w Łazienkach z Dziadkami, spacer, karmienie kaczek a potem wizyta w restauracji "Wzorcowa" a dla mnie najwspanialsze było to, że mogłem się napić Coca-Coli, której za komuny nie było w sklepach (oprócz Pewexu ale tam nie kupowaliśmy), 
  • w dorosłości też miałem rodzinny rytuał Łazienki-legijna knajpa "Ernitaż" i było mi wtedy szalenie miło, bo panie z obsługi bardzo zachwycały się moimi Synem a znały mnie z balowania tam przed i po meczach Legii i stałem się ich ulubionym klientem,
  • teraz tamte knajpy od dawna nie istnieją, są tylko restauracje "ąę" na które nas nie stać a dziś park był przesadnie zatłoczony ale długi spacer z Agrykoli na Dolną był szalenie miły, kocham te chwile gdy chodzimy, bo dużo gadamy o wszystkim (na rowerach tak się nie da), śmiejemy się a ja robię z siebie pajaca gdy mam dobry humor ;-)


piątek, 18 października 2024

u lekarzy

doczekaliśmy się wizyty z małym Niko w Światowym Centrum Słuchu i było okropnie, jak Starszak miał operację (na NFZ) w pobliskim prywatnym szpitalu to było elegancko bez kolejek i stresu a w państwówce czarno od ludzi, wzięliśmy książki ale nie dało się czytać i siedzieliśmy tam ponad trzy godziny jak na katuszach a wieści są złe, że zabieg usunięcia migdała jest zalecany a właściwie to konieczny.

popołudniu poleciałem ze Starszakiem do pediatry, bo Miko wykrył guzka ale na szczęście pani powiedziała, że to normalne u nastolatków.

czwartek, 17 października 2024

pizzeria

w zeszłym się nie udało ale w tym tygodniu roboczym wyszliśmy rodzinnie z domu po pracy i szkole, do osiedlowej pizzerii, było drogo ale smacznie a najważniejsze, że długo pogadaliśmy z Chłopcami, - starszy Miko mądry i wyważony, Niko zwariowany i dowcipny.