z okazji Maratonu Warszawskiego zaplanowałem dziś aby Starszak zdobył pierwsze godziny w szkolnym wolontariacie ponieważ uzyskanie punktów z tej dziedziny jest podobno ważne przy szukaniu szkoły ponadpodstawowej a trzeba zbierać te godziny przez dwa lata, Miko kibicował z fundacją DKMS i było długo i trochę nudno ale i fajnie, mieliśmy punkt przed brama Uniwersytetu Warszawskiego więc zwiedziłem "stare śmiecie", byłem zobaczyć marsz kibiców Legii Warszawa, z fascynacją oglądałem kibicujące dzieciaki jak i tysiące ludzi, którzy biegli taki niebotyczny dystans, ale najfajniejsze z tego wszystkiego jest to, że Mikołaj kibicował i gadał z koleżanką przez kilka godzin :-)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz