rano pojechałem z Małym do ortodonty, potem zaliczyliśmy spacer, dwa place zabaw i piekarnię gruzińską aby następnie pojechać do kina na film "Pan Wilk i spółka 2" - taki średni ale zrobiło mi się miło, bo Nikodem oglądał go drugi raz, bo chciał abym i ja go zobaczył w kinie, popołudniu Dzieci mnie pewnie wyśmieją ale na nasz czwartkowy seans filmowy włączę film "Commando" z Arnoldem, bo w czasach siermiężnego PRLu był filmową perełką dla mnie jako dzieciaka, do filmu będą placki i popcorn, zrobię sałatkę pieczarkową a na koniec dnia rodzinnie obejrzymy teleturniej "Awantura o kasę" i dzięki temu wszystkiemu oddycham dziś trochę lżej ale tylko trochę, bo złe myśli kłębią się w głowie tysiącami.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz