środa, 11 marca 2026

kino

postanowiłem wrócić do moich samotnych, środowych wypadów do kina (brutalnie przerwanych jesienią przez stłuczkę na parkingu) i z braku laku wybrałem film "Krzyk 7", nie przepadam za slasherami, wszak nawet w domu nie chciało mi się obejrzeć 3, 4, 5 i 6 części ale magia kina zadziałała i produkcja nawet mi się podobała, polecam..! a poza tym po filmie połaziłem leniwie po centrum handlowym bez marudzącej rodziny, powstrzymałem się z wydawaniem kasy w Empiku ale kupiłem akcesoria do telefonu i miałem bardzo miłe popołudnie :-)

4 komentarze:

  1. Ha ha, ja na dzisiaj miałam zaplanowany od paru dni seans (nie cotygodniowy, tylko comiesięczny), a wczoraj wieczorem weszłam na stronę kina i zobaczyłam, że cała sala sprzedana. Nie widzę innego wytłumaczenia, jak to, że szkoła szła. No nic, może jeszcze coś innego ciekawego będą grać w marcu i zaliczę 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jaki film chciałaś obejrzeć?

      Usuń
    2. Familijny węgierski "Chyba napisałam książkę" czy jakoś tak 😉

      Usuń
    3. hmm, nie słyszałem a że Węgry mają słaby pijar to nawet nie sprawdzę w sieci, sorry ;-)

      Usuń