z okazji wizyty u kardiologa wziąłem urlop i mam miły dzień, u lekarza w porządku więc pojechałem połazić po moich starych służewskich śmieciach, byłem w piekarni gruzińskiej a potem oddałem cząstkę naszych zasobów opakowań zwrotnych i chyba zatkałem maszynę choć miałem raptem 20 sztuk, podlałem nasze osiedlowe drzewko a teraz się relaksuję i czekam na Dzieci słuchając ekspertów na YT odnośnie dzisiejszego meczu ze Szwecją ale nie mam w związku z nim dużych emocji, jak awansujemy to fajnie a jak nie to trudno, przynajmniej ominie nas tradycyjny blamaż jaki zaliczamy na turniejach mistrzowskich a poza tym mecze na Mundialu będę o chorych godzinach w PL więc nic straconego.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz