niedziela, 15 marca 2026

niedziela

dzisiejszy poranek upłynął w pośpiechu, bo już o 11.30 zameldowałem się z Synami na mszy dla dzieci, bo pomyślałem, że Mały musi trochę pochodzić do kościoła przed zbliżającą się komunią, było nawet przyjemnie, bo grali na gitarach i fajnie śpiewali, choć długo - godzina z kwadransem, potem pojechaliśmy we trzech nad Jeziorko Czerniakowskie na spacer i lody, fajnie ale jak widzę jak ten zbiornik wodny wysycha to przykro mi się robi na sercu, teraz odpalam winko, będę gotował obiad i pogadam przez telefon aby poczuć namiastkę życia towarzyskiego.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz