środa, 25 marca 2026
s-f
od zawsze lubiłem science-fiction w literaturze i filmie, pewnie dlatego, że Tata kupował miesięcznik "Fantastyka" - więc dziś szedłem do kina z ekscytacją, wybrałem pokaz w IMAX aby przeżyć to na wielkim ekranie albowiem widziałem w sieci nagłówki pozytywnych recenzji i rzeczywiście nie zawiodłem się, film "Projekt Hail Merry" był świetny i moje pretensje do filmu to moja wina, że interesuję się amatorsko astrofizyką i samo założenie filmu jest niewytłumaczalne naukowo a potem jeszcze zrobili z przyjaznych Obcych lekkich przygłupów więc musiałem przymknąć oko na rozsądek i bawiłem się świetnie, bo było śmiesznie, wzruszająco i czasami emocjonująco a prawda jest taka, że w tytułowej dziedzinie kinematografii jest tak mało dobrych filmów, że ten zasługuję na oklaski, polecam!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz