piątek, 2 stycznia 2026

20 lat bloga

  • po pierwsze to serdecznie dziękuję Szanownym Czytelnikom za to, że jesteście! pewnie bez Was blog też by był, wszak to mój pamiętnik ale na pewno nie produkowałbym po 300 wpisów rocznie a świadomość, że ktoś czyta moje relacje z dnia codziennego jest mobilizująca do pisania i szalenie miła, dzięki po dwudziestokroć :-)
  • po drugie liczba 20 lat jest dla mnie tak szokująca, że trudno mi coś sensownego powiedzieć.
  • po trzecie przez ten czas dwa razy się przeprowadzałem, raz zmieniłem pracę, byłem w trzech związkach i na szczęście ten trzeci okazał się szczęśliwym (jak na razie) małżeństwem dzięki któremu mam dwóch wspaniałych Synów i odnalazłem sens życia... umarła mi też Siostrzyczka ale to na początku pisania i ten blog stał się formą autoterapii na tę traumę i na moją rozedrganą psyche.
  • bo bez bloga nie potrafiłbym żyć, pomaga mi w trudnych chwilach, mam gdzie wyrzucić swoje troski ale i też podzielić się szczęściem niepojętym, układanie wpisów w głowie pozwala mi zająć niespokojne myśli a jak jest naprawdę źle lub nerwowo to czytam stare wpisy, które mnie uspakajają - jak w przykładowej sytuacji gdy Syn był na zabiegu w szpitalu a mi głowa chciała eksplodować z nerwów.
  • po piąte przez 20 lat na pewno trochę się zmieniłem, ustatkowałem, dojrzałem (he he) ale najważniejsze się nie zmieniło, wciąż jestem zagubionym chłopakiem z duszą na ramieniu ale staram się ogarniać, być porządnym facetem i iść przez życie z podniesioną głową i jasnymi poglądami, które przekażę Dzieciom - jak dziś gdy obudziłem ich utworem Chumbawamby na cały regulator: 
"Open your eyes, time to wake up, Enough is enough is enough is enough
Open your eyes, time to wake up, Enough is enough is enough is enough
Enough is enough is enough, Give the fascist man a gunshot..."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz