sobota, 31 stycznia 2026
piątek, 30 stycznia 2026
Błyskawica
czwartek, 29 stycznia 2026
muzuem
dziś miałem ambicję na dwie atrakcje ale odpuściłem, bo jak zwykle długo zbieraliśmy się z wychodzeniem z kwatery a potem fajnie się plażowało i jak na 4 stopnie mrozu i mocny wiatr to długo wytrzymaliśmy na morzem... następnie poszliśmy do Muzeum Marynarki Wojennej gdzie bardzo nam się podobało a obiad jedliśmy w mojej ulubionej knajpie z widokiem na plaże, powrót jak zwykle po zmierzchu, zmęczeni ale w dobrych humorach.
środa, 28 stycznia 2026
Eksperyment
wtorek, 27 stycznia 2026
Gdynia
wybrałem to miasto, bo nigdy w nim nie nocowałem a Małżonka znalazła świetny apartament z pięknym widokiem, tak że nie trzeba się ruszać z mieszkania, bo siadamy przed oknem i gapimy się w morze jak w telewizor..! poza tym zrobiliśmy dzisiaj długi, niespieszny spacer po okolicy, byliśmy w marinie, porcie i na plaży oraz jedliśmy obiad w knajpce z widokiem na zatokę a wieczorem zostawiliśmy Chłopców w kwaterze i poszliśmy z Żoną na kolację do restauracji, wspaniały dzień pomimo braku słońca.
poniedziałek, 26 stycznia 2026
rocznica&podróż
- dziś 20 rocznica śmierci mojej Siostry :-(
- na feryjny wyjazd w tym roku wybraliśmy Gdynię, bo nigdy nie byliśmy nad morzem o tej porze roku, podróż była męcząca, bo padał marznący deszcz i mocno wiało ale dojechaliśmy szczęśliwie :-)
niedziela, 25 stycznia 2026
na działce
wczorajsze ognisko wyszło nam świetnie, były kiełbaski i ziemniaki, paliliśmy je z Małżonką dobre pięć godzin i było wspaniale oraz męcząco, bo zimowe ognisko jest wymagające, dziś mocno wieje i co chwilę pada ale i tak poszliśmy na długi spacer po zamarzniętym jeziorze i było rześko ;-)
sobota, 24 stycznia 2026
piątek, 23 stycznia 2026
nowa gra
czwartek, 22 stycznia 2026
bez Dzieci
dziwnie jest w domu bez Synów, cicho i pusto ale wykorzystujemy ten czas z Małżonką na leżenie na kanapie i oglądanie maratonów filmowych co czwartego dnia stało się już męczące, bo współczesne filmy są kiepskie, nudne, głupie albo obrzydliwe więc dla urozmaicenia wieczoru pakujemy się na feryjny wyjazd przy dźwiękach Radia Kaszëbë aby wczuć się w klimat naszej destynacji.
środa, 21 stycznia 2026
wtorek, 20 stycznia 2026
polityka
przez 8 lat rządów faszystowskich pisiurów całkowicie odciąłem się od polityki i wszystkiego co się wtedy działo w PL i było to świetne posunięcie dla mojego zdrowia psychicznego, niestety po wygranych wyborach przez demokratyczną opozycję trochę rozszczelniłem barierę ochronną a ostatnio wpadłem na idiotyczny pomysł posłuchania na YT* co wyprawia ten pojebany prezydent Stanów i naprawdę się przestraszyłem, bo to najprawdziwszy wariat i przyszłość świata maluje się w krwawych barwach, przerażające! a tymczasem Unia Europejska przez rok czasu rządów Trumpa właściwie nic nie zrobiła konstruktywnego i zajmuję się nakrętkami od butelek albo niszczeniem europejskiego rolnictwa i my wszyscy na Starym Kontynencie jesteśmy niczym dzieci we mgle, nie wspominając już o zdradzieckich węgierskich czy polskich politykach.**
* Historia Realna - polecam rzetelny kanał na YT
** nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych ale patrząc na działania polskiej prawicy to trudno nie podejrzewać ich o rosyjską agenturalność.
ps: a skoro jestem w temacie to pochwalę się, że są wielkie szanse abym przeczytał świąteczne wydania poniższych tygodników do wiosny ;-)
poniedziałek, 19 stycznia 2026
sobota, 17 stycznia 2026
na wsi
gdy w Warszawie w tygodniu zaczął wieczorem padać deszcz przy temperaturze -6 stopni to przestraszyłem się i przełożyłem piątkową podróż samochodem na działkę na dzisiaj, mało opłacalne - jechać tu tylko na dobę ale pilnujemy psa i oddajemy Dzieci na feryjny tydzień, smuteczek będzie jutro, bo godziny na wsi wyciskamy jak cytrynę robiąc ognisko z Małżonką i delektując się chwilą.
piątek, 16 stycznia 2026
ostatni raz
młodszy Syn wynegocjował samodzielne powroty do domu ze szkoły więc napisałem stosowne oświadczanie i wygląda na to, że dziś ostatni raz odbierałem go ze szkoły... będzie mi oczywiście lepiej, zyskam trochę czasu, nie będę musiał się spieszyć i co chwile w pracy zerkać na zegarek ale tak naprawdę to chce mi się płakać, bo kończy się pewna epoka w moim rodzicielstwie i melancholia zalewa duszę, że to życie tak szybko przemija...! a poza tym uwielbiałem odbierać Synów ze szkoły czy przedszkola, był to zawsze najlepszy moment zwykłego dnia roboczego.
czwartek, 15 stycznia 2026
uczeń wyróżniony
podczas wystawiania ocen semestralnych Starszak z niejakim zawstydzeniem obwieścił mi, że po 6.5 roku bycia uczniem wyróżniającym się w tym semestrze nie wypracował odpowiedniej średniej więc na dzisiejszym zebraniu w szkole przeżyłem wspaniałe zaskoczenie gdy Mikołaj został wyczytany przez wychowawczynię jako uczeń wyróżniony i jestem dumny jak paw, że mam takiego mądrego, ambitnego i wspaniałego Syna!
środa, 14 stycznia 2026
wolne popołudnie
w poniedziałek wróciliśmy z kościoła o 21, wczoraj byłem u kardiologa, jutro mamy zebrania w szkole a w piątek wyjazd więc tylko dzisiaj mogę poleżeć pod kocykiem i podelektować się byciem w domu gdy za oknami szaleje zła zima.
poniedziałek, 12 stycznia 2026
ciężki poniedziałek
po pracy pojechaliśmy z Małym do Centrum Słuchu w Kajetanach na kontrolę migdałka, który został usunięty w zeszłym roku i jest ok ale przez podróż i kolejki było długo i męcząco (trafiliśmy na ciekawego lekarza, przyjemny i gadatliwy ale bez krępacji rzucał bluzgami ubarwiając swoje opowieści) ale to nie koniec zmagań z poniedziałkiem, bo na 19.00 idę z Niko do kościoła na mszę i spotkanie przedkomunijne, ufu ufu!
niedziela, 11 stycznia 2026
sobota, 10 stycznia 2026
fajna sobota
piątek, 9 stycznia 2026
krótka gra
zwykle deweloperzy sztucznie wydłużają gry tak, że z utęsknieniem czekam na koniec rozgrywki (nie dotyczy Heroes III i XCOM) albo w ogóle nie kończę gry... tym razem napisy końcowe przyjąłem z dużym rozczarowaniem, bo produkcja "Rogue Waters" mnie zachwyciła, niby nic nowego, wszystkie mechaniki gdzieś już były ale zostały tak fenomenalnie połączone, że wspaniale mi się walczyło na pirackim statku, żal, że tak krótko.
środa, 7 stycznia 2026
recykling
wychowałem się w czasach gdy wszystkie napoje były sprzedawane w szklanych butelkach wymiennych i jestem fanem wszelkiego recyklingu ale nowy pomysł wymiany butelek typu pet jest wprowadzony bez żadnego planu, pomysłu i infrastruktury, mieszkam w Stolicy a na kilkanaście sklepów w jakich byłem urządzenie do wymiany butelek było tylko w jednym (nieczynne offcourse) ale wyglądało tak, że dwóch, góra trzech klientów je zapcha więc naprawdę nie wiem jak politycy sobie to wszystko wyobrażają, na razie nic nie działa a butelki z Frisco przyszły już dodatkowo płatne i co mamy zrobić i gdzie je trzymać jak nie mamy willi z garażem tylko mieszkanie w peerelowskim bloku?!
wtorek, 6 stycznia 2026
towarzysko
z lekką niechęcią szedłem dziś na osiedlową górkę aby Synowie pozjeżdżali na nowych sankach spodziewając się nudy ale spotkaliśmy znajomych z klasy Małego a do tego mieliśmy z Małżonką grzańca więc stanie na mrozie było całkiem sympatyczne.
ps: trochę dziwią mnie rozmowy o liceum dla dzieci, które mają po 9 lat a poza tym zrobiło mi się miło, bo niektóre rodziny poprzychodziły niekompletne, bo temu czy tamtemu się nie chciało a u mnie Synowie tylko pytają - tata gdzie dzisiaj idziemy? - a potem są negocjacje z ich strony aby było jak najkrócej, może brzmi to despotycznie ale chcę abyśmy razem spędzali chwile poza domem i dopóki nie będzie buntu to tak będzie.
poniedziałek, 5 stycznia 2026
Decathlon
przez kilka lat omijałem ten sklep (tak jak inne, które nie wycofały się z Rosji po wybuchu wojny) ale bez Dacathlonu nie da się żyć - buty od nich nosiłem 10 lat, buty z CCC po jednym sezonie się rozkleiły - i właśnie po buty i sanki pojechałem dziś z Chłopcami i była to przyjemna wycieczka, wprawdzie trzeba wyjechać z Warszawy do innego miasteczka aby odwiedzić porządny Decathlon ale lubię tę sieć handlową, bo ma świetny stosunek jakości do ceny a jedyny problem to szarobure kolory jakby wszyscy klienci sklepu byli prepersami ukrywającymi się w lesie.
ps: sanki są plastikowe ale fajne i zaliczyły na górce pierwszą glebę z Niko więc wyprawę uznaję za udaną ;-)
niedziela, 4 stycznia 2026
drzewko czytelnika
sobota, 3 stycznia 2026
na sankach
Synowie przez trzy dni uprawiają zimowe szaleństwa na warszawskich górkach, dwa razy byli na osiedlu (zbudowałem oryginalnego bałwana) a dziś pojechaliśmy do parku Morskie Oko, Chłopcy bali się zjeżdżać z głównej górki na sankach i szorowali po śniegu na tyłkach, ja też się bałem ale zjechałem raz aby pokazać kto jest samcem alfa w tej rodzinie a ponieważ był to zjazd hardcorowy sanki są do wyrzucenia! ale najfajniejszy skutek dzisiejszej wycieczki jest taki, że Chłopcy zawinęli się do łóżek już o 22 :-)
piątek, 2 stycznia 2026
20 lat bloga
- po pierwsze to serdecznie dziękuję Szanownym Czytelnikom za to, że jesteście! pewnie bez Was blog też by był, wszak to mój pamiętnik ale na pewno nie produkowałbym po 300 wpisów rocznie a świadomość, że ktoś czyta moje relacje z dnia codziennego jest mobilizująca do pisania i szalenie miła, dzięki po dwudziestokroć :-)
- po drugie liczba 20 lat jest dla mnie tak szokująca, że trudno mi coś sensownego powiedzieć.
- po trzecie przez ten czas dwa razy się przeprowadzałem, raz zmieniłem pracę, byłem w trzech związkach i na szczęście ten trzeci okazał się szczęśliwym (jak na razie) małżeństwem dzięki któremu mam dwóch wspaniałych Synów i odnalazłem sens życia... umarła mi też Siostrzyczka ale to na początku pisania i ten blog stał się formą autoterapii na tę traumę i na moją rozedrganą psyche.
- bo bez bloga nie potrafiłbym żyć, pomaga mi w trudnych chwilach, mam gdzie wyrzucić swoje troski ale i też podzielić się szczęściem niepojętym, układanie wpisów w głowie pozwala mi zająć niespokojne myśli a jak jest naprawdę źle lub nerwowo to czytam stare wpisy, które mnie uspakajają - jak w przykładowej sytuacji gdy Syn był na zabiegu w szpitalu a mi głowa chciała eksplodować z nerwów.
- po piąte przez 20 lat na pewno trochę się zmieniłem, ustatkowałem, dojrzałem (he he) ale najważniejsze się nie zmieniło, wciąż jestem zagubionym chłopakiem z duszą na ramieniu ale staram się ogarniać, być porządnym facetem i iść przez życie z podniesioną głową i jasnymi poglądami, które przekażę Dzieciom - jak dziś gdy obudziłem ich utworem Chumbawamby na cały regulator:
Open your eyes, time to wake up, Enough is enough is enough is enough
Enough is enough is enough, Give the fascist man a gunshot..."


































26.jpg)














