wtorek, 7 maja 2019

lekarze

- w mojej przychodni zatrudnili nowego lekarza więc od razu do niego pognałem i facet okazał się mądry, bo z miejsca zdiagnozował moją ostatnią chorobę jako polipy w zatokach i głupio się ucieszyłem, że wiem o co kaman ale doktor szybko sprowadził mnie na ziemie słowami:
"ja mam chore zatoki i ma pan przechlapane do końca życia, bo ta przypadłość jest nieuleczalna, można robić operacje ale ona nie pomoże, zero roweru i najlepiej zamieszkać na nadmorskiej plaży, etc..."

- byłem też dziś u laryngologa ze Starszakiem w nowej przychodni i nowością jest to, że dostał skierowanie na fiberoskopie, bo takiego badania jeszcze nie miał a poza tym kolejne badanie audiologiczne ale dobrze z uszami Synka nie jest i w sumie to czekamy na operację ale kiedy ona będzie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz