poniedziałek, 16 grudnia 2019

ciężki tydzień

przynajmniej do czwartku, bo dzisiaj muszę jechać ze Starszakiem na urodziny jego kolegi a impreza zaczyna się dopiero o 19 i uważam, że to chory pomysł... o tej porze i w poniedziałek... ale najgorsze jest to, że musimy dziś przeprowadzić dezynsekcję naszych głów, ubrań, czapek i pościeli, bo w przedszkolu znaleźli gnidy u Małego :-(
jutro jasełka w przedszkolu i zebranie w szkole a w środę wpadną znajomi co powinno cieszyć ale lekko stresuje, o której wyjdą?

niedziela, 15 grudnia 2019

Ogród Światła

atrakcją weekendu była rodzinna wycieczka do Wilanowa i było fajnie ale bez szału, 50 zeta za trzy bilety, mnóstwo ludzi i problemy z dojściem do jeziora, bo ogrodzenia i zakazy a my lubimy z Żoną powałęsać się po krzakach ;-)


piątek, 13 grudnia 2019

piątek to...

  • pierwsza myśl rano - jutro się wyśpię,
  • Przegląd Sportowy kupiony w kiosku,
  • zapach smażonej ryby w przedszkolu,
  • wolne popołudnie od odrabiania lekcji,
  • wieczorny maraton z horrorami :-)

czwartek, 12 grudnia 2019

wolny czwartek

wolny od pracy albowiem musiałem wziąć urlop na wizytę u kardiologa ale pospać mogłem pół godziny dłużej - zawsze coś!
kardiolog powiedziała, że na ostatnim dobowym badaniu wyszło jakby mi znikał rytm serca i pyta mnie - "czuje pan, że czasem serce na chwilę przestaje bić?" - to się kurwa przestraszyłem nie na żarty ale mówię jej, że nie czuje więc lekarka - a to może tylko tak się zarejestrowało, bo poza tym dobrze, więc wyszedłem z gabinetu mocno skołowany... a poza tym:
- musiałem jechać do szpitala autem, bo Niko nie mógł iść do przedszkola i sama podróż to nawet szybsza niż gdy jadę rowerem ale parkowanie zabiera tyle czasu, że przemieszczanie się rowerem jest zdecydowanie szybsze :-)
- Nikodem jest czasem w domu strasznym dzieckiem ale u lekarzy zawsze jest grzecznym aniołkiem i personel jest nim zachwycony więc jak zwykle wyszedł od pani kariolog z prezentem :-)
- fajnie robi się zakupy gdy większość społeczeństwa jest w pracy!
- jest 13, Miko też w domu więc przepełnia mnie radość i resztę dnia spędzę na moim ulubionym gotowaniu (w planach leczo i galaretki z kurczaka) mniej lubianym odrabianiu lekcji i niestety na wizycie u pediatry, którą mamy dopiero o 17 ale musimy iść, bo krople do oczu dla Małego mi się kończą...

środa, 11 grudnia 2019

zapalenie spojówek

jaki ja byłem szczęśliwy gdy Dzieci od maja do końca października nie chorowały...
w listopadzie się zaczęło i dręczą nas różnorakie kaszle i katary a Mały dziś znowu dostał zapalenie spojówki choć od ostatniego nie minęły nawet dwa tygodnie :-(

wtorek, 10 grudnia 2019

słabe książki

"Kwarantanna" - Egan

niby fajny pomysł, bo rzecz o mechanice kwantowej, która mnie fascynuje ale powieść nieudana.

"Dom na wyrębach - Darda

nijaka książka o niczym.

"Sto czystych stron" - Massarotto

parę lat temu przeczytałem powieść "Bóg jest moim kumplem", która mnie zachwyciła więc spróbowałem czegoś innego w/w autora ale nie podobało mi się to coś.

poniedziałek, 9 grudnia 2019

lampki świąteczne

bardzo lubię dekoracje świąteczne a szczególnie wszelakie świecidełka więc w tym roku rozbłysnęło w domu i na balkonie 8 kompletów i być może to nie jest jeszcze moje ostatnie słowo ;-)

niedziela, 8 grudnia 2019

niesamowity wyścig

na mikołajkowy piątek kupiłem Chłopcom jeszcze 4 prezent ale jak zobaczyłem ile dostali podarków postanowiłem się wstrzymać do Gwiazdki ale wytrzymałem tylko do dzisiaj i dałem prezent, bo też chciałem się pobawić, bo kupiłem części do torów HW...
i wyścig był zaskakujący albowiem wygrało nowe autko z nowej "stajni" a w pierwszej "30" były 3 auta Welly co jeszcze nigdy się nie zdarzyło ale ja jestem zadowolony, bo "Garbcio" z mojego dzieciństwa poradził sobie z nowym torem i był w pierwszej "10"

sobota, 7 grudnia 2019

ponuro

Starszak kaszle, Mały rano wymiotował a do tego ciemno i deszczowo więc sami nie wiemy co ze sobą zrobić aby nie zmarnować tej ponurej ale wyjazdowej soboty?

piątek, 6 grudnia 2019

mikołajki

... zaczęliśmy świętować późnym wieczorem albowiem dziadkowie zażyczyli sobie aby imieniny Starszaka odbyły się nad jeziorami ale podróż była okropna, bo na autostradzie był wypadek (dobrze, że zawsze sprawdzamy ścieżkę w telefonie) więc jechaliśmy inną trasą ze średnią 50 km/h :-(
ale jak dotarliśmy do dziadków to było tak fajnie, że Dzieci padły po północy i dostały tyle (!) prezentów, że tylko brak choinki sugerował, że to jeszcze nie Gwiazdka...
i powiedziałbym tak: to CHORE - kupować tyle zabawek na raz, to jest niepotrzebne zaśmiecanie naszej planety Ziemi, skrzyczeć moją Mamę, że tyle nakupiła... ale nie mogę... sam dziś dokupowałem prezenty i dostali po 3 sztuki ode mnie.... ale ja mam usprawiedliwienie -  ja jestem dzieckiem PRLu gdy czekolada w bucie była szczytem marzeń w mikołajki...

czwartek, 5 grudnia 2019

ksiądz po kolędzie

nie lubię instytucji kościoła katolickiego ale zapytałem Synów czy nie chcieliby gościć księdza w domu a ponieważ bardzo chcieli postanowiłem pierwszy raz w swoim dorosłym życiu wpuścić do domu wizytę duszpasterską i dużo mnie to kosztowało:
- naraziłem się na niezadowolenie Żony, że trzeba posprzątać mieszkanie,
- byłem dwa razy w sklepie z dewocjonaliami,
- Małżonkę musiałem wysłać do innego sklepu po biały obrus,
- wydaliśmy na atrybuty dla księdza ponad 7 dych,
- czekałem z Synami na księdza jak na szpilkach przez dwie godziny obserwując klatkę schodową aby nie ominął naszego mieszkania co chciał zresztą zrobić,
- musiałem wysłuchać tych wszystkich pierdół co ksiądz wygłasza w takich sytuacjach...

środa, 4 grudnia 2019

bycie tatą

... i robienie wszystkich tych prozaicznych czynności z Synami to NAJWIĘKSZE szczęście jakie mnie spotkało w życiu!

wtorek, 3 grudnia 2019

szachy

we wrześniu zapisałem Starszaka na szachy ale firma, która to organizuje ustaliła terminy, które kolidowały z lekcjami Syna więc postanowiłem walczyć i korespondowałem z nimi przez miesiąc oraz pisałem maile i błagania na Fejsbuku aby stworzyć kolejną grupę szachową ale odzew był słaby, bo rodzice podsrywają się na punkcie angielskiego a szachy to dla nich abstrakcja... ale po kilku osobistych namowach udało mi się zorganizować trzecią grupę szachową i Miko zadowolony chodzi od początku września a ja wczoraj widziałem dzieci wychodzące z zajęć i wszystkie wyglądały na szalenie zadowolone więc cieszę się, że walczyłem, bo PRESJA MA SENS a języka to można się nauczyć w każdej chwili ale nie inteligencji i logicznego myślenia jakie niesie ze sobą nauka szachów :-)

poniedziałek, 2 grudnia 2019

niedziela, 1 grudnia 2019

leniwy weekend

w sobotę pojechaliśmy do galerii handlowej i choć nie przepadam za takim stylem spędzania wolnego czasu to nieoczekiwanie było bardzo fajnie, w sklepach świąteczna atmosfera i brak tłoku a my szarpnęliśmy się na statyw za 140 zeta i jestem bardzo zadowolony z tego zakupu ale uznali moją reklamację za pada do PS więc dołożyłem tylko 2 dychy :-)
w domu zrobiliśmy imprezę, ubraliśmy choinkę i ozdobiliśmy świątecznie mieszkanie...
dziś okropnie ponuro i na spacer wyciągnąłem tylko małego Nikodemka, któremu trzeba przyznać, że na niego zawsze można liczyć odnośnie wszelakiej aktywności... a popołudnie leniwe, ja gotuję, Żonka śpi (po wczorajszym ha ha), gram ze Starszakiem na konsoli i leniuchujemy....