- obaj moi Synowie są wzorowymi uczniami i na uroczystości szkolnej byli wywoływani na środek sali aby odebrać dyplomy i nagrody a ja pękałem z dumy, że mam takie wspaniałe Dzieci, to wspaniałe i niezapomniane uczucie, to szczęście niepojęte i wielki zaszczyt wychowywać takich Chłopców!
- ale nie będę uprawiał fałszywej skromności i dodam, że jestem też dumny z siebie i Małżonki, że chyba jesteśmy nienajgorszymi rodzicami skoro nigdy od Synów nie wymagaliśmy takich wyników ale jednak są tacy świetni,
- bo wychowujemy ich w miłości i szacunku i tak sobie myślę, że to jest tajemnica dobrego rodzicielstwa ;-)
- poza tym mały Niko bardzo przeżywa (jak i inne dzieci w klasie) rozstanie z wychowawczynią, bo to koniec trzecie klasy, były łzy i mnóstwo wzruszeń, bo mieliśmy wielkie szczęście albowiem pani M. była jak diament na morzu edukacji, pomysłowa, empatyczna, serdeczna, jestem pod wielkim wrażeniem, bo mam przecież porównanie z czasami Starszaki i z opowieściami znajomych,
- ale były też negatywy uroczystości, bo nie mogałem zostać w klasie Niko do końca, bo leciałam do Miko na jego zakończenia a poza tym było upalnie i bardzo długo, bo były pożegnania po wieloletniej pracy występy artystyczne więc sieknąłem w szkole 4 godziny!
- Niko wczoraj o 21 wpadł w panikę i napisał taką piękną kartę i dał z mały prezentem z ceramiki:
piątek, 26 czerwca 2026
zakończenie roku
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz