starzeję się, bo okropnie nie lubię wychodzenia z domu jak już do niego wrócę po pracy ale wczoraj wieczorem pojechałem na przedkomunijne spotkanie z księdzem i było mi trochę przykro bo byłem sam albowiem Niko wciąż mocno kaszle a dziś poszedłem na zebranie szkolne u Starszaka i wreszcie usłyszałem pozytywne wieści, że klasa dojrzała i już nie królują w niej zachowania przemocowe choć wychowawczyni potwierdziła moje przypuszczenia, że 7 klasa to najtrudniejsza klasa szkoły podstawowej, bo widzę po Mikołajku, że ma czasem dość.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz