środa, 31 grudnia 2025

ostatni dzień roku

wiem, że moi Rodzice chcieliby spędzić z wnukami Sylwestra i dalsze wolne dni ale musiałem zachować się egoistycznie, bo serce by mi pękło jak miałbym witać Nowy Rok bez Synów więc jak zwykle pojechaliśmy do Sochaczewa ich odebrać ale podróż była długa i straszna, bo nastała wielka śnieżyca, najgorszy był powrót, prawie wpakowałem się pod tira i uciekałem z autostrady, bo się korkowało a wyprzedziła nas karetka pogotowia ale teraz jest już dobrze, jestem zmęczony ale szczęśliwy, że Chłopcy wrócili, od razu zrobiło się głośno i wesoło w domu, byłem w odwiedzinach u sąsiadki, która w tym roku jest chora i nie spędzi z nami Sylwestra, zajadamy pyszne przekąski, pijemy szampana, oglądamy Harry Pottera po raz milionowy, słuchając Topu Wszechczasów Radia 357* a przed północą pójdziemy puścić fajerwerki przyjazne zwierzętom...

* piosenka "Wind of change" Scorpions brzmi teraz jak smutny i nieśmieszny żart, bo to ruskie bydło w ogóle się nie zmieniło a poza tym fajnie, że Radio 357 kontynuuje tradycję radiowej Trójki odnośnie Topu ale bez polskich utworów to już nie to samo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz