czwartek, 3 kwietnia 2025

fajne popołudnie

ponieważ zbliżają się urodziny Małego poszedłem z nim wczoraj do dużego sklepu po cukierki do szkoły, Niko wybierał słodycze a ja zrobiłem w spokoju zakupy (cóż za miła odmiana od codziennych sprawunków, które robię z wywieszonym jęzorem przez pośpiech) a potem poszliśmy rodzinnie do naszej sąsiadki oblewać zakończenie remontu u niej i było bardzo sympatycznie i wesoło a ja i Żona długo tam posiedzieliśmy.

środa, 2 kwietnia 2025

"Wirus"

polecałem ostatnio na blogu tytułową, rodzinną karciankę, jest świetna i gram z Synami od dwóch lat ale teraz poszedłem o krok dalej i kupiłem podwójny zestaw kart z dodatkami (choć Chłopcy mają swoje komplety) i gra stała się jeszcze lepsza, dłuższa i bardziej emocjonująca, bo zmodyfikowaliśmy dodatkowe talie a poza tym granie nowiutkimi kartami to wdechowa przyjemność :-)

wtorek, 1 kwietnia 2025

wolne

na dziś byłem wyznaczony jako opiekun w wyjściu na basen klasy Małego i pewnie dałbym radę być tam i w pracy ale postanowiłem się nie szarpać i wziąłem urlop, na basenie było fajnie, bo to wielka przyjemność patrzeć na Syna w grupie rówieśników... potem aby jakoś wykorzystać wolne pojechałem zmienić opony w aucie i odebrałem wcześniej Niko, po obowiązkach granie, kąpiel i gotowanie, fajny dzień!

poniedziałek, 31 marca 2025

ogórki

w zeszłym tygodniu zrobiłem pierwsze w tym roku, teraz zajadam, uwielbiam ogórki małosolne i będę je produkował non-stop do października.

niedziela, 30 marca 2025

sobota, 29 marca 2025

sobota

weekend spędzamy na działce u Rodziców i jest bardzo przyjemnie a Mały świętuje swoje pierwsze 9 urodziny ;-)

piątek, 28 marca 2025

lśniący serial

"Z Archiwum X" pokazała mi moja Siostra 30 lat temu i od razu zakochałem się w tym serialu, mieliśmy nagrane wszystkie odcinki na kasetach vhs i każdy epizod obejrzałem wielokrotnie, bo dobrze mi ten serial działał na głowę a poza tym kiedyś nie było tylu kanałów tv, streamingów czy Internetu więc była to fajna rozrywka... nie znam się zbytnio na serialach ale uważam, że "The X Files" po tylu latach broni się ciekawą fabułą, świetnymi pomysłami, dwójką kultowych bohaterów, humorem, grozą i suspensem w każdym odcinku.

ps: odkryłem, że serial jest dostępny na Disney+ i oczywiście zacząłem w wolnych chwilach oglądać go od początku a miałem mieć tą platformę streamingową tylko na chwilę aby "Gwiezdne Wojny" z Synami obejrzeć, cóż, zostanie ze mną na dłużej ;-)

czwartek, 27 marca 2025

zebranie w szkole

spotkanie z wychowawczynią Starszaka popsuło mi humor - po pierwsze zajrzałem do Librusa i okazało się, że w tym semestrze piątki i szóstki zostały zastąpione ocenami dobrymi i dostatecznymi i zrobiło mi się przykro, bo przyzwyczaiłem się przez ostatnie lata, że Syn jest omnibusem ale zawsze twierdziłem, że nie wymagam od Miko czerwonego paska na świadectwie więc musze być konsekwentny i nie marudzić; po drugie muszę być konsekwentny w tym, że pozwoliłem Mikołajowi decydować czy chce chodzić na religię i nie chodzi a ja chciałbym (pomimo tego, że kościół kat. wzbudza we mnie odruch wymiotny) aby Syn przystąpił do bierzmowania a okazuje się, że u nas przygotowania zaczynają się już od 7 klasy (WTF? za moich czasów bierzmowanie to była krótka formalność a religia była fajna, bo była okazją do spotkań towarzyskich poza szkołą); po trzecie wychowawczyni jest w kropce jak przygotować klasę do egzaminów ośmioklasisty skoro prace domowe są zabronione a ja jestem wkurwiony, że nowa władza zachowuje się tak samo jak pisiury pisząc rozporządzenia na kolanie.

wtorek, 25 marca 2025

The Wall

rozważając najistotniejsze dla mnie dzieła popkultury jedno z najważniejszych miejsc zajmuje "Ściana" zespołu Pink Floyd, przeszywający, piękny i wspaniały koncept album o samotności człowieka, okrucieństwie wojny i koszmarze totalitaryzmu, płyta idealna, na której podstawie powstał znakomity film w reżyserii Alana Parkera o tym samym tytule choć zabrakło na nim najlepszego utworu "Pink Floyd  - Hey You"

niedziela, 23 marca 2025

wycieczki

wczoraj pojechaliśmy komunikacją miejską na Kabaty, przeszliśmy cały las a potem w powsińskim Parku Kultury graliśmy w minigolfa, bo kupiłem ostatnio zabawkowe kije, dziś pojechaliśmy autem na spacer do Rezerwatu Morysin, przyjemny weekend.






sobota, 22 marca 2025

weekendowe spanie

  • jeszcze rok temu Dzieci koniecznie chciały z nami spać w soboty i tak właśnie robiliśmy, ja z Miko, Żona z Niko.
  • jeszcze trzy miesiące temu Starszak uwielbiał w piątki zasypiać w salonie gdy ja grałem na komputerze.
ale teraz Chłopcy mają to już w nosie i wiem, że taka jest kolej rzeczy, że potomstwo oddala się od rodziców ale i tak jest mi smutno.



piątek, 21 marca 2025

spring sale

lubię wszelakie promocje więc nie mogłem przejść obojętnie obok wiosennej wyprzedaży gier na platformie Steam i nabyłem 4 produkcje za stówkę (taniocha w porównaniu do pieniędzy jakie wydaję codziennie na spożywkę) i odpaliłem poniższą grę, znam dwie inne produkcje studia, które wydało Endless Legend więc nie ma zaskoczenia i lekko wieje nudą ale z drugiej strony jestem w swoim żywiole - turowe budowanie imperium, strategiczne decyzje i długofalowe planowanie rozgrywki, miodzio!

czwartek, 20 marca 2025

geografia

moim ulubionym przedmiotem w podstawówce i liceum była historia więc i ze Starszakiem najbardziej lubiłem się tego uczyć ale niestety teraz wjechał materiał z czasów gdy głupia szlachta i zdradziecka magnateria doprowadziły do upadku Najjaśniejszej Rzeczpospolitej więc powtarzanie geografii do sprawdzianu jest o wiele fajniejsze, szczególnie, że uczyliśmy się o Europie - moim ulubionym kontynencie ;-)

wtorek, 18 marca 2025

audiobooki

fajne

R. Mróz - "Projekt Riese 2"; D. Szczepański - "Czapkins"; M. Witkiewicz - "Uwierz w Mikołaja"

akceptowalne

W. Nerkowski - "Everest"; Dobroch Wilczyński - "Broad Peak"; R. Fronia - "Anatomia góry"; E. Piętak - "Lhotse'89"

niefajne

G. Grylls - "Kurz, pot i łzy"; A. Perez-Reverte - "Ostatnia bitwa templariusza"; A. Stasiuk - "Mury Hebronu"

poniedziałek, 17 marca 2025

"Epitaph"

drugi wpis w kategorii "Lśniące Diamenty" to najważniejszy dla mnie utwór z całej muzyki jaką znam, najpiękniejszy i najstraszniejszy: "Epitaph - King Krimson" - możliwe, że uratował mi życie, bo pamiętam z młodości jedną ciemną jesienną noc gdy wróciłem z imprezy do domu Babci gdzie mieszkałem, nie miałem dziewczyny, pracy a miałem zawalone studia i straszną samotność w sercu i pomyślałem o Otchłani a wtedy kultowy radiowiec Tomasz Beksiński puścił w Trójce "Epitafium" - najsmutniejszy utwór jaki wówczas znałem ale jednak tamtej nocy sprawił, że otworzyłem piwo, wyciągnąłem szlugi i dotrwałem do świtu.... a potem dotrwałem do szczęścia w życiu..! Pan Tomasz nie miał tyle farta.