wczoraj zabrałem Synów do kina na film "Mandalorian i Grogu", franczyza i popłuczyny po Gwiezdnych Wojnach ale jak ja widzę na ekranie szturmowców to jestem zadowolony a seans 3D na jakim byliśmy zrobił robotę więc Mały dał tym razem 14 gwiazdek (na 10) czyli bardzo się mu podobało, Starszak też zadowolony a ja po powrocie do domu coś tam pakowałem na dzisiaj, gotowałem i zapomniałem o finale Ligi Mistrzów a miałem oglądać... dziś mój starszy syn Mikołaj ma urodziny ale tyle razy już pisałem o szczęściu niepojętym jakie przyniósł do mojego życia Pierworodny, że dziś ograniczę się do krótkiego - 100 lat Mikołajku w zdrowiu, dobrobycie i szczęściu!
poza tym przyjechaliśmy dziś do Węgrowa (trudno uwierzyć, że kiedyś przyjechałem tu na rowerze a potem pojechałem dalej ;-)) na dwie noce w ramach naszego rozpoczynającego się urlopu, posiedzieliśmy w kwaterze, pograliśmy w piłkę i poszliśmy na długi spacer zakończony porażką albowiem wszędzie były przyjęcia komunijne i Dzieci musiały jeść na obiad zupkę chińską, dobrze, że mam taką zasadę, że na każdy wyjazd zabieram tyle artykułów spożywczych aby przynajmniej przez dobę być niezależnym w przypadku braku sklepów i knajp.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz