Mały zadzwonił wczoraj ze szkoły, że źle się czuje więc go odebrałem, odprowadziłem do domu, dałem ibufen i wróciłem do pracy, wieczorem było dobrze tak, że poszliśmy na próbę komunijną ale dzisiaj Nikodem miał rano zawroty i ból głowy więc poszedłem z nim do lekarza, podobno drobna infekcja i musiałem poprosić o dwa dni zwolnienia, bo lekarka chciała dać tylko na dzisiaj ale powiem szczerze, że wolę już jak Niko kaszle i ma katar niż jak leży niemrawy w łóżku i ma jakieś niespotykane u niego objawy i lepiej dmuchać na zimne... ale poza tym cieszę się z dwóch wolnych dni, byliśmy po przychodni w nowym sklepie i wreszcie znalazłem jakiś kącik z prasą na osiedlu a teraz odpoczywamy oglądając filmy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz