- fajnie, że mieliśmy komunię w sobotę, bo to zupełnie zmienia nastawienie i humor w porównaniu z niedzielnymi uroczystościami,
- kiepsko, że po miesiącach suszy pada akurat w komunijny weekend ale daliśmy radę,
- msza święta była długa ale uroczysta a mój Syn miał do powiedzenia krótką modlitwę przez mikrofon i w przeciwieństwie do prób nie zaciął się i nie zapomniał tekstu a ja czułem dumę z Nikodemka i w ogóle byłem mocno wzruszony,
- cały kościół rechotał przez kilka chwil jak proboszcz pytał dzieci z czym się kojarzy czerwony kolor jego ornatu, bo pierwsza odpowiedź była taka, że czerwony kojarzy się z diabłem ;-)
- przyjęcie się udało, zupa była bez smaku ale główne danie, tatar, lody i tort były znakomite, obsługa spisała się świetnie i czułem się ważny wydając dyspozycję i zamawiając wina, goście bawili się znośnie i byli hojni jak na mój gust a rozmowy o polityce ograniczyły się do sytuacji międzynarodowej a tej boją się nawet faszyzujący brauniarze,
- jestem bardzo zadowolony z komunii i przyjęcia!
niedziela, 17 maja 2026
komunia
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz