- dotrwałem do końca ale lekko nie było codziennie zapylać do kościoła, kazania były fajne dla dzieci ale ile można słuchać tego ględzenia, bo nasz ksiądz lubi sobie pogadać więc msze były długie a mnie w tygodniu brało przeziębienie więc dwa dni mocno cierpiałem ale cieszę się, że załatwiłem komunię Syna tak jak należy i dałem z siebie wszystko przez te 9 miesięcy.
- przynajmniej okazało się, że ksiądz orientuje się w sytuacji Legii Warszawa, bo wypłynął taki temat w rozmowach z chłopcami ;-)
- nie chciało mi się wychodzić z domu na 19 ale z drugiej strony było fajnie, codziennie podlewaliśmy z Nikodemem nasze osiedlowe i podczas spaceru dużo gadaliśmy a mi było przyjemnie patrzeć jak Syn bawi się z rówieśnikami i sam też pogadałem z innymi rodzicami.
- tylko przeraził mnie fakt, że kościół kat. złapał ze trzydziestu kandydatów na ministrantów i może jestem skrzywiony ale widząc tych chłopców automatycznie myślę o pedofilii w kościele oraz o tym, że nie chciałbym mieć syna księdza, na szczęście Niko się nie zgłosił.
piątek, 22 maja 2026
biały tydzień
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz