czwartek, 30 lipca 2026

nad wodą

dziś zostałem z Małym a reszta ekipy (jest jeszcze z nami brat Małżonki ale na szczęście mieszka w innej kwaterze) poszła na szlak górski, my z Niko nie nadajemy się na piesze wędrówki po górach więc siedzieliśmy cały dzień w wodzie lub pływaliśmy na desce (Jezioro Czorsztyńskie bardziej podoba mi się od Zalewu Solińskiego co byliśmy dwa lata temu) a wieczorem już wszyscy razem udaliśmy się na spacer i na kolację do restauracji.





środa, 29 lipca 2026

spływ Dunajcem

dzisiejszą atrakcją był spływ z flisakami, byłem na nim w dzieciństwie z Babcią i chciałem pokazać Synom i było bardzo fajnie choć wspomnienie z przeszłości jest bardziej ekscytujące niż dorosła rzeczywistość, która zresztą okazała się dramatyczna gdy doszło do powrotu: otóż, kupiliśmy bilety na powrót busem do miejsca startu spływu gdzie zostało auto, idziemy na parking a tam tłum ludzi, do dwóch samochodów nie dostaliśmy się, godzina 18, Chłopcy i my bez obiadu a do kwatery daleko, nerwy osiągnęły poziom maksimum gdy minął kwadrans, tłum ludzi gęstniał a kolejne busy nie przyjeżdżały więc na następny rzuciłem się jak jastrząb ale jeśli sprawa dotyczy moich Dzieci przestawiam się w jakiś inny tryb działania i przestaję być uprzejmy a tym razem to musiałem nawet lekko odpychać tłum, który nacierał na Synków jak staliśmy przy drzwiach busa.

ps: odjeżdżając zostawiliśmy na przystanku ponad 60 osób więc odczuliśmy wielką ulgę, że jedziemy ale co się wszyscy nadenerwowaliśmy to nasze i pewnie na co dzień wygląda lepiej ten cały transport, bo dziś był wypadek po drodze ale i tak nie polecam.




wtorek, 28 lipca 2026

zwiedzanie

dziś zrobiliśmy wycieczkę samochodową i zobaczyliśmy Czerwony Klasztor na Słowacji i Zamek w Czorsztynie, fajnie, że młodszy Syn był pierwszy raz w życiu za granicą a ja kupiłem sobie dużo pamiątek ale osobiście wolałbym pływać na supie po jeziorze niż zwiedzać, bo klasztor to nic specjalnego a ruiny zamku jak to ruiny, jak się już jedne w życiu widziało to można sobie resztę odpuścić ale rano było 14 stopni więc postanowiłem zrezygnować z wodnych aktywności... przyjemnie za to było pójść na wieczorny spacer na kolację do restauracji.





poniedziałek, 27 lipca 2026

Czorsztyn

ponieważ Starszak i Małżonka nie chcieli jechać w tym roku na urlop nad morze zdecydowaliśmy się na Pieniny, bo jest tu Jezioro Czorsztyńskie, które zaiste wygląda imponująco... mieszkamy w fajnym domku, niedaleko od wody i mamy ładne widoki ale dzisiejszy dzień był leniwy, deszczowe chmury krążyły od rana więc tylko byliśmy się wykąpać, potem pojechaliśmy na zakupy a na koniec dnia zaliczyliśmy spacer i kolację w tawernie.





niedziela, 26 lipca 2026

podróż

udało nam się dotrzeć do Czorsztyna ale padam na twarz ze zmęczenia, głównie psychicznego, bo wczoraj po awanturze Żony, moja Mama wylała na mnie żale o tym jakim byłem beznadziejnym nastolatkiem i jak to zmarnowałem jej pół życia ale nawet nie dyskutowałem zostawiając dla siebie mój punkt widzenia.... a dziś ruszyliśmy w trasę a w aucie coś zaczęło stukać i pukać i nawet się zatrzymaliśmy i otworzyliśmy maskę ale to równie dobrze moglibyśmy popatrzeć na silnik statku kosmicznego, cóż było robić, włączyłem głośniej muzykę i pojechaliśmy dalej ale 500 kilometrów kierowałem samochodem z duszą na ramieniu choć sama podróż była znośna pod względem ruchu i szybkości jazdy.

sobota, 25 lipca 2026

początek urlopu

zaczął się wyjazdem na działkę, niestety w podróży Małżonka postanowiła wyzwać mnie od najgorszych, bo powiedziałem, że jutro będę kierował autem w podróży w Pieniny i trochę urlopowy entuzjazm mi opadł wysłuchawszy tyrady o tym jakim jestem śmieciem a potem jeszcze bardziej gdy zrobiła awanturę przy rodzinnej kolacji więc Rodzice wkurzeni a mi jest strasznie przykro... no ale zobaczyłem moje ukochane, dziecięce mordki, przytuliłem Synów i jest mi lepiej, bo stęskniłem się za Chłopcami okrutnie, niestety teraz kolejne zadanie przede mną, bo czekam na walizki i plecaki z komputerami a potem spróbuję upchnąć resztę do bagażnika, obstawiam, że wszystko nie wejdzie.

piątek, 24 lipca 2026

czereśnie

kocham czereśnie choć nie powinienem ich jeść ze względu na problemy z cukrem ale Biedronka sprzedaje je w tym roku po 12 złotych za kilogram więc zwyczajnie nie mogę się powstrzymać i codziennie się nimi zajadam w rezultacie czego nie wyszczuplałem przed urlopem tak jakbym chciał.

czwartek, 23 lipca 2026

zadowalające filmy

od miesiąca czyli od kiedy Dzieci wyjechały na wakacje oglądam dużo filmów i z trudem ale jednak znalazłem dwie produkcje warte polecenia:

poniedziałek, 20 lipca 2026

po Mundialu

  • najważniejsze, że turnieju nie wygrała Argentyna, bo w ich drużynie nie występują piłkarze tylko bandyci a FIFA ciągnęła ten zespół rękami sędziów aż do finału, obrzydliwe!
  • wygrał najlepszy ale ja zwiodłem się na Francji, bo przez historię, Napoleona i Wielkie Księstwo Warszawskie zawsze im kibicuję gdy Polska nie gra ale Les Bleus słabo się pokazali na tych mistrzostwach więc przegrałem przez nich trochę kasy u bukmacherów,
  • ale w ogólnym rozrachunku jestem trzynaście złotych do przodu od początku Mundialu, gorzej wypadłem w codziennym quizie piłkarskim "Jasnowidz", bo zająłem dopiero 5320 miejsce, choć na 50 tysięcy startujących,
  • poza tym Mundial był udany, codziennie włączałem spotkania piłkarskie choć mecze raczej leciały w tle niżbym je naprawdę oglądał ale za to dużo słuchałem analiz eksperckich na YouTube i będę miał syndrom odstawienia gdy od jutra mundialowe audycje się skończą,
  • i najgorsze czyli żałosna Polska, żenujący dziennikarze biadolący o arbitrze Marciniaku, który okazał się kiepskim sędzią i piłkarze, bo oglądając zawodników z różnych zakątków świata (często małych państewek) łatwo zauważyć, że mają jedną wspólną cechę - wszyscy walczą o każdy kawałek murawy i mówiąc kolokwialnie gryzą trawę, zupełnie inaczej jak nasi zawodnicy, którzy zawsze wyglądają tak jakby przyszli odwalić kolejny nudny dzień w fabryce i nigdy nie widać po nich zaangażowania, polotu ani chęci walki.

niedziela, 19 lipca 2026

"Odyseja"

cenię Christophera Nolana za "Interstellar" i "Incepcję" ale nowy film tego reżysera nie podobał mi się, bo był zdecydowanie za długi, irytujący nielinearnym prowadzeniem opowieści i miejscami był zwyczajnie nudny a jak zobaczyłem Helenę, która powinna być najpiękniejszą kobietą na świecie to szczęka mi opadła, raczej nie polecam choć muszę przyznać, że momentami film jest naprawdę epicki.

sobota, 18 lipca 2026

czułości

dziś był dobry dzień z Małżonką, spacerowaliśmy, gotowaliśmy, rozmawialiśmy i przytulaliśmy się, dawno czegoś takiego nie było w naszym związku.

piątek, 17 lipca 2026

Sodastream

długo się wahałem nad zakupem saturatora, bo warszawska kranówka nie słynie z walorów smakowych ale po prostu toniemy w butelkach, nigdzie w pobliżu nie mamy butelkomatu w miejscu publicznym aby sobie pójść w niedziele na spacer i oddać butelki, Frisco zabiera tylko dwa worki przy jednej dostawie więc zakup stał się przymusem i po kilku dniach użytkowania saturatora powiem, że zimna, nagazowana woda spod Wisły nie jest taka zła, smakuje jak ta z syfonu, tylko musimy dokupić więcej butelek i drugi nabój CO2.

czwartek, 16 lipca 2026

mydło

pomagałem sąsiadce w porządkach i dostałem historyczne mydła albowiem kupione były w czasie stanu wojennego i okazuje się, że czterdziestoparoletnie środki czystości myją świetnie i wolę duże porządne mydło od nowoczesnych kosteczek, które zużywają się w oka mgnieniu.

środa, 15 lipca 2026

kino

dziś poszedłem zobaczyć komediodramat "Zaproszenie" i uważam, że film jest dobry, wart obejrzenia a ja mam dużo przemyśleń po tej produkcji albowiem dotyczyła ona problemów małżeńskich ale nie chcę o tym pisać, bo u mnie coś tak jakby lepiej ostatnio więc o tym sza!

poniedziałek, 13 lipca 2026

kałuża

jadę sobie rowerem a przede mną spora kałuża zajmująca cały pas ruchu w moją stronę a ponieważ z przeciwka jedzie auto zastanawiam się czy zatrzymać się przed przed wodą czy ryzykować przejazd na pełnej? wtem pani w samochodzie zatrzymuje się abym mógł zjechać na jej pas drogi i spokojnie wyminąć kałużę - mały gest ale zrobił mi cały cały dzień, bo doceniłem wyobraźnie i empatię dziewczyny za kółkiem, dzięki.

sobota, 11 lipca 2026

piątek, 10 lipca 2026

czwartek, 9 lipca 2026

koniec z piłką

piłka nożna nigdy nie była czysta, wszak już w latach trzydziestych Mussolini wyznaczał sędziów na mundialowe mecze ale oglądając tegoroczne Mistrzostwa Świata chce mi się rzygać, możni futbolu są ciągnięci za uszy aby na przykład taki Messi doczłapał do finału a prezydent USA osobiście cofa czerwoną kartkę dla piłkarza, to są jakieś jaja a nie sport więc zaczynam mieć już dosyć tej dyscypliny i po zakończeniu turnieju chcę się z nią rozstać na zawsze... szczególnie, że dochodzą mnie szokujące wieści z Łazienkowskiej 3, bo okazało się, że jesteśmy bankrutami choć nie wiem jak to możliwe? niestety klub upada, serce mi krwawi ale Legia niech umiera pod wodzą chujowego właściciela beze mnie, koniec z futbolem!

środa, 8 lipca 2026

"Backrooms. Bez wyjścia"

mój Starszak był na tym filmie więc i ja musiałem go obejrzeć i przyznam, że jest kompletnie porąbany i trochę mi się podobało, bo to coś w stylu Dawida Lyncha a kiedyś lubiłem takie odjechane filmy, teraz mniej i trudno mi jednoznacznie ocenić tę produkcję, z jednej strony oryginalna, niepokojąca i dziwna z drugiej nudna i miałem nieodparte wrażenie, że to sztuka dla sztuki bez drugiego dna i sensu ale myślę, że warto obejrzeć.

poniedziałek, 6 lipca 2026

lśniące płyty III

ciąg dalszy moich ukochanych albumów z czasów liceum.