świetny film i fajne wyjście do kina :-)
środa, 15 stycznia 2020
wtorek, 14 stycznia 2020
sport
jeśli chodzi o sport to z powodu nieustającego braku czasu oglądam absolutne minimum, TCS, finał LM, Legię w pucharach i Reprezentację w eliminacjach... ale nie mogę przestać czytać o sporcie, szczególnie przy jedzeniu ale na polskich portalach można się zrzygać z nudów, bo piszą tylko o Lewandowskim, Piątku i Kubicy, który denerwuje mnie najbardziej, bo dostaje miliony złotych od państwowej spółki aby pojeździć sobie samochodami, WTF?
a skoro jestem w temacie sportu to wyżalę się, że moja Legia robi znowu to samo, sprzedaje najlepszych polskich piłkarzy więc znowu nie zakwalifikuje się do europejskich pucharów więc znowu będzie sprzedawać i tak trwa to błędne koło od trzech lat i będzie coraz gorzej, już teraz nie mam złudzeń :-(
a skoro jestem w temacie sportu to wyżalę się, że moja Legia robi znowu to samo, sprzedaje najlepszych polskich piłkarzy więc znowu nie zakwalifikuje się do europejskich pucharów więc znowu będzie sprzedawać i tak trwa to błędne koło od trzech lat i będzie coraz gorzej, już teraz nie mam złudzeń :-(
poniedziałek, 13 stycznia 2020
niedziela, 12 stycznia 2020
fajny weekend
w sobotę przejechałem się na rowerze (19 km) a potem spotkaliśmy się rodzinnie w naszym ulubionym muzeum, pozwiedzaliśmy, poszliśmy do galerii handlowej i na długi spacer a potem był fajny wieczór z bratem Małżonki i robieniem sushi :-)
dzisiaj pojechaliśmy autem pod miasto do lasu na długi spacer i dla mnie było bardzo relaksująco, bo Żona prowadziła samochód... ale teraz czas wracać do rzeczywistości, bo siadam do lekcji ze Starszakiem...
dzisiaj pojechaliśmy autem pod miasto do lasu na długi spacer i dla mnie było bardzo relaksująco, bo Żona prowadziła samochód... ale teraz czas wracać do rzeczywistości, bo siadam do lekcji ze Starszakiem...
sobota, 11 stycznia 2020
nasz pierwszy raz
zrobiliśmy z Małżonką sushi i wbrew obawom było łatwo, przyjemnie i niezbyt pracowicie a do tego pysznie choć popełniliśmy mały błąd pakując w maki zbyt dużo ryżu...
piątek, 10 stycznia 2020
biblioteka
wstyd się przyznać ale nie wiedziałem, że mam na osiedlu bibliotekę...
ale wczoraj ją odkryłem w poszukiwaniu nowej książki Carrolla, biblioteka malutka ale nowość mają i pytam pani od kiedy istnieje ta biblioteka a pani na to, że od 30 lat więc szczena mi opadła ale pani mówi dalej - osiedle po drugiej stronie ulicy nas nie zna - więc spoko, bo ja jestem zza ulicy :-)
poza tym miałem bardzo fajny spacer ze Starszakiem, bo miło pogadaliśmy a jak jesteśmy wszyscy rodzinnie razem to całkiem inna sytuacja niż tata i syn we dwóch, I love it !
ale wczoraj ją odkryłem w poszukiwaniu nowej książki Carrolla, biblioteka malutka ale nowość mają i pytam pani od kiedy istnieje ta biblioteka a pani na to, że od 30 lat więc szczena mi opadła ale pani mówi dalej - osiedle po drugiej stronie ulicy nas nie zna - więc spoko, bo ja jestem zza ulicy :-)
poza tym miałem bardzo fajny spacer ze Starszakiem, bo miło pogadaliśmy a jak jesteśmy wszyscy rodzinnie razem to całkiem inna sytuacja niż tata i syn we dwóch, I love it !
czwartek, 9 stycznia 2020
"Skywalker. Odrodzenie"
jestem dzieckiem komuny a w czasach PRLu prawie nic nie było... ale były wyjątki jak trylogia "Gwiezdnych Wojen", która wydawała się drzwiami do raju więc nie dziwi fakt, że zostałem fanem GW i nigdy nie zapomnę ekscytacji w kinie i moich dziecięcych wypraw na drugi koniec miasta aby kupić figurkę z filmu...
tak więc lekko denerwowałem się przed ostatnią odsłoną sagi Star Wars i miałem rację, bo ten film to ciągła sinusoida scen - idiotycznych, fajnych, żenujących, patetycznych, głupich, mocnych, niepotrzebnych i wzruszających i niestety cała fabuła nie trzyma się kupy, absurd goni absurd a sceny finałowe są zwyczajnie nudne i jakby to był zwykły film to wyśmiałbym go z kretesem.... ale to Gwiezdne Wojny a ja jestem fanem i fani wybaczą prawie wszystko, prawie, bo nie wybaczę panu Lucasowi trzech gównianych filmów w Uniwersum GW z lat 1999 - 2005
na szczęście przed seansem ostatniej części przeczytałem recenzję w Gazecie Wyborczej, której redaktorzy od lat trzymają najniższy poziom i wypisali paszkwil o "Skywalker. Odrodzenie" więc z kina wychodziłem bardzo zadowolony z myślą - nie było tak źle a ja świetnie się bawiłem - a chyba o to chodzi w space operach? ;-)
tak więc lekko denerwowałem się przed ostatnią odsłoną sagi Star Wars i miałem rację, bo ten film to ciągła sinusoida scen - idiotycznych, fajnych, żenujących, patetycznych, głupich, mocnych, niepotrzebnych i wzruszających i niestety cała fabuła nie trzyma się kupy, absurd goni absurd a sceny finałowe są zwyczajnie nudne i jakby to był zwykły film to wyśmiałbym go z kretesem.... ale to Gwiezdne Wojny a ja jestem fanem i fani wybaczą prawie wszystko, prawie, bo nie wybaczę panu Lucasowi trzech gównianych filmów w Uniwersum GW z lat 1999 - 2005
na szczęście przed seansem ostatniej części przeczytałem recenzję w Gazecie Wyborczej, której redaktorzy od lat trzymają najniższy poziom i wypisali paszkwil o "Skywalker. Odrodzenie" więc z kina wychodziłem bardzo zadowolony z myślą - nie było tak źle a ja świetnie się bawiłem - a chyba o to chodzi w space operach? ;-)
środa, 8 stycznia 2020
Va banque
powrócił niegdysiejszy teleturniej, który bardzo lubiłem ale cóż... z całym szacunkiem dla pana Babiarza nijak się on nadaje do prowadzenia poważnego teleturnieju choć sam teleturniej nie jest już taki poważny, bo poziom merytoryczny pytań zauważalnie spadł w nowej edycji więc czuję lekkie rozczarowanie...
póki jednak jest pan Sznuk i program 1 z 10 nie muszę się martwić o rozrywkę intelektualną w tv :-)
póki jednak jest pan Sznuk i program 1 z 10 nie muszę się martwić o rozrywkę intelektualną w tv :-)
wtorek, 7 stycznia 2020
brawo Kubacki
nie oglądam od jakiegoś czasu skoków narciarskich, bo trochę mnie zaczęła nudzić ta dyscyplina sportu ale wyjątek stanowi Turniej Czterech Skoczni i bardzo przyjemnie oglądało mi się trzeciego polskiego skoczka, który wygrał te prestiżowe zawody w dobrym stylu, chapeau bas :-)
poniedziałek, 6 stycznia 2020
koniec rumakowania
obudziłem się dziś z bólem gardła więc posiedzimy w domu co nam się jak najbardziej należy, bo ostatnie dwa dni były bardzo aktywne a dwa świąteczne tygodnie atrakcyjne... a teraz czas zacząć zbierać siły na jutrzejszą rzeczywistość w postaci pracy, szkoły i przedszkola... jeszcze tylko wyścig resoraków, jeszcze ostatnia butelka szampana, jeszcze jakiś świąteczny film...
niedziela, 5 stycznia 2020
sobota, 4 stycznia 2020
fajna sobota
pojechałem dziś ze Starszakiem na spacer z przewodnikiem do Łazienek Królewskich i było to miłe doświadczenie, bo historię mojego ulubionego parku znałem dosyć pobieżnie a Miko zaczął się nudzić dopiero po godzinie więc pociągnęliśmy jeszcze pół i spotkaliśmy się z resztą naszej 4 osobowej rodziny i poszliśmy na Agrykolę, na plac zabaw, do baru legionistów i do domu a tu humor wciąż dopisuje, bo w perspektywie fajny wieczór i kolejne dwa wolne dni :-)
piątek, 3 stycznia 2020
czwartek, 2 stycznia 2020
środa, 1 stycznia 2020
Subskrybuj:
Posty (Atom)













