wczoraj obejrzałem w domu pierwszą część i mogłem się spodziewać głupot fabularnych na dzisiejszym seansie ale i tak scenariusz zaskoczył mnie wyjątkową dawką absurdów i idiotyzmów i powiedziałbym, że dzisiejszy film był do dupy gdyby nie to, że oglądając obie produkcje miałem dreszczyk emocji związany z tym, że akcja toczy się na wysokości a ta mnie zawsze hipnotyzuje i niepokoi, nawet jak patrzę w dół z mojego balkonu na 9 w piętrze a poza tym kocham kino, nawet jak film jest mocno średni więc popołudnie zaliczam na plus.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz