gdy mój młodszy Syn przygotowuję się teraz do pierwszej komunii przeżywam to bardziej niż za czasów Straszka i obiecałem Małemu, że pójdę z nim do jednej z dwóch spowiedzi jakie są przewidziane przed pierwszą komunią i zrobiło mi się miło gdy Starszak zaoferował, że pójdzie z Niko do drugiej i dziś to miało miejsce, Chłopcy okropnie się stresowali a ja wraz z nimi, w kościele była długa przemowa ale same spowiedzi odbywały się płynnie i szybko poszło, Synowie wracali z kościoła jak na skrzydłach a ja cieszę się, że z nimi byłem, bo to ważna chwila w naszym życiu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz