poniedziałek, 27 kwietnia 2026

Bridget Jones

obejrzałem czwarty film o życiu tytułowej bohaterki, który był zresztą żenująco słaby ale ta postać wzbudza we mnie wiele pozytywnych emocji, można powiedzieć, że dojrzewałem wraz z Bidget, bo gdy kiedyś czytałem "Dziennik BJ" byłem w podobnym wieku i podobnej sytuacji życiowej aż do teraz gdy oboje mamy dzieci, fajny pomysł, świetne dwie pierwsze książki i wielki szacun dla autorki tego bestselleru.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz