środa, 25 lutego 2026

wieczór w kościele

aż mi szkoda, że to było ostatnie rodzinne spotkanie przedkomunijne, bo bardzo mi się podobało, szczególnie jak odbywały się one w górnym kościele, z przygaszonymi światłami, przy dźwiękach gitary było naprawdę magicznie tak, że zapominałem o całym syfie (jak pedofilia, politykierstwo, pazerność, homofobia) który dźwiga na barkach kościół kat. i wzruszałem się do łez trzymając za rękę Syna i wspólnie się modląc.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz