ponieważ Mały wychodzi z choroby nie robiliśmy nic spektakularnego, wczoraj był spacer po osiedlu, zakupy i puszczanie drona a dziś zabrałem Synów na wycieczkę autem aby w pobliżu jakiejś Żabki iść na spacer i kupić kanapki na jutro do praco-szkoły, było nawet fajnie, bo chodziliśmy nad Potokiem Służewieckim i znów lataliśmy dronem i w przeciwieństwie do soboty gdy wiał wiatr nawet się to udawało, zaliczone tylko dwa drzewa ale dron zabawkowy więc bez większego stresu i postanowiłem, że skoro mam już telefon to teraz będę zbierał kasę na drona :-)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz