"...Patrzę w oczy jesieni, nad morzem stada chmur
Pejzaż moich nadziei, umyka mi spod kół"
pojechaliśmy autem do Gdyni aby zwiedzić ORP Błyskawica ale okręt był zamknięty dla zwiedzających więc Starszak prawie się popłakał a ja byłem wściekły, bo też chciałem przypomnieć sobie dzieciństwo, bo wtedy zwiedzałem ten wspaniały okręt... wieczorem zlazłem cały Sopot aby znaleźć knajpę z meczem Legii ale to był koszmar, bo moja drużyna przegrała z kretesem!
o ile wycieczkę do Gdyni udało się trochę uratować wizytą w tamtejszym Akwarium to blamażu i wstydu bycia legionistą nie mogę unieść na barkach :-(
lubię Sopot ale nigdy tu nie nocowałem więc postanowiłem dwa dni urlopu spędzić w tym uroczym mieście, bo Gdynię zaliczyliśmy a za Gdańskiem nie przepadam więc eksplorujemy Sopot choć głównie to plażujemy i gościmy się w knajpach :-)
zakwaterowaliśmy się wczoraj w Sopocie a dzisiejszą atrakcją dnia była wycieczka do Gdyni, lubię tam być - na tych bulwarach nad morzem... byliśmy w restauracji i popłynęłyśmy na wycieczkę statkiem i było świetnie a ja podziwiam moje Dzieci, bo przeszliśmy cały Sopot dwa razy, kawałek Gdyni a Chłopcy szaleli potem jeszcze na plaży do 21 ;-)
za oknem pada, covid szaleje, Chłopcy pokasłują ale szykujemy się na mały jesienno - wakacyjny wyjazd :-)
chyba nie, bo trener zbyt krótko pracuje w klubie ale fakt jest faktem, że Legia przeszła kolejną rundę eliminacyjną do europejskich pucharów choć grała z zespołem, o którym nigdy nie słyszałem, ba! nie wiedziałem nawet, że Kosowo ma swoją ligę... ale zwycięskiego konia się nie krytykuje i czeka na następny tydzień, bo wtedy będzie najważniejszy mecz w tym roku albowiem w ostatniej rundzie eliminacji przyjeżdżają do Warszawy groźni Azerowie - tak, tak teraz takie nacje są trudnymi przeciwnikami dla polskich drużyn - jeszcze 4-5 lat temu to wystawilibyśmy rezerwowy skład a teraz szanse są jak pół na pół :-(
nie wiem czemu ale tradycją tej strony stało się opisywanie nowych sprzętów elektronicznych w domu i choć wraz upływem czasu i postępem technologii jest to coraz głupsze to tradycja zobowiązuje a ja lubię się cieszyć ;-)
to co się odpierdala od trzech lat w mojej Legii przechodzi kibicowskie pojęcie, na trzy dni przed ważnym meczem o europejskie puchary zwolniono trenera, który w ogóle nie powinien być trenerem poważnego klubu, bo facet nigdy nie prowadził samodzielnie drużyny piłkarskiej ale został powołany, tak jak jego poprzednik i poprzednik poprzednika, bez doświadczenia, planu i sensu.... rzygam już tym syfem ale nie mogę się od niego uwolnić i na pewno w czwartek usiądę przed telewizorem...
kiepsko się czułem rano, bo obudził mnie ból gardła o 6 rano więc poranek był średni ale przecież musiałem zabrać gdzieś Chłopców więc pomogłem sobie *** i udaliśmy się rodzinnie na festiwal Grzesiuka do parku i usiedliśmy nad wodą ale Chłopcom zaczęło się nudzić i chcieli wejść na ogrodzony teren - prowizorycznie ogrodzony kawałek parku i dużo ludzi przechodziło bez rejestracji i też miałem na to chęć ale opamiętałem się w porę, bo nie zamierzam uczyć Synów cwaniactwa i podałem dane do ewentualnej kwarantanny jakby ktoś tam chory wszedł, uczciwość zwykle się nie opłaca ale myślę, że właśnie tak trzeba żyć...
w zeszłym roku według badań czytelnictwa mieściłem się w grupie 4% Polaków, którzy najwięcej czytają ale w tym roku jest znacznie gorzej, bo przez pandemię przestało mi się chcieć czytać i przez pół roku zmęczyłem pięć książek:
nie jestem fanem kryminałów ale lubię książki tego pana a szczególnie podobały mi się "Groby niewinnych" bo to w sumie książka obyczajowa....
facet napisał świetną powieść "Ciemność płonie" ale to był wypadek przy pracy, bo reszta jego książek raczej przeciętna,
pomysł interesujący ale powieść słaba,
jest trochę strasznie ale i bardzo śmiesznie, REWELACYJNA książka!