wtorek, 3 listopada 2026
taka sytuacja:
przed weekendem dostałem wiadomość na Librusie od wychowawczyni Starszaka, że mój młodszy Syn dusił inne dziecko na przerwie w szkole, zapytany o to Nikodem wpadł w histerię ale zaprzeczył więc mu uwierzyłem i w tym tonie odpisałem nauczycielce ale cała sytuacja mocno mnie zdenerwowała i przez trzy dni myśl o tym pałętała się gdzieś z tyłu głowy... dziś nauczycielka zadzwoniła i bardzo mnie przepraszała, że to pomyłka i że nie wiedziała, że mam młodszego syna i że nie zauważyła nazwiska, bo ona uczy od 5 lat Mikołaja i wie, że moje dzieci wyrastają we wspaniałej, kochającej rodzinie i nigdy, przenigdy nie zrobią niczego złego i było mi miło usłyszeć takie słowa ale z drugiej strony nauczycielka z 20 letnim stażem powinna sprawdzić wszystko o wiele dokładniej przed wysuwaniem poważnych oskarżeń odnośnie uczniów.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz